Dramat rozegrał się w czwartek (22 października) krótko po godzinie dwunastej w rejonie ulicy Nowogrodzkiej w stołecznym śródmieściu. Osoby przebywające w okolicy widziały, jak agresor wymierzył ofierze cios ostrym narzędziem w głowę, po czym oddalił się w nieznanym kierunku.
Ranny obywatel potrzebował pilnej interwencji medycznej. Przybyli na miejsce ratownicy szybko zabrali poszkodowanego do szpitala w celu ratowania jego życia i zdrowia.
Atak nożownika w Warszawie. Trwa obława za sprawcą
Wiadomo już na pewno, że podejrzany oddalił się z miejsca incydentu przed przybyciem służb. Zaledwie kilka chwil po otrzymaniu wezwania stróże prawa ogrodzili teren taśmami i ruszyli w pościg, próbując namierzyć niebezpiecznego uciekiniera na stołecznych ulicach.
„Na ten moment nikogo nie zatrzymaliśmy i policjanci prowadzą szeroko zakrojone czynności tam na miejscu” – przekazał dziennikarzom „Super Expressu” aspirant Jakub Pacyniak z policji.
Mundurowi zbierają najdrobniejsze dowody z miejsca incydentu, aby wpaść na trop poszukiwanego mężczyzny. Jednocześnie śledczy intensywnie rozmawiają ze wszystkimi bezpośrednimi świadkami, ponieważ ich zeznania pomogą ustalić dokładny przebieg zajścia oraz stworzyć szczegółowy rysopis uciekiniera.
Incydent na Nowogrodzkiej w Warszawie. Policja skąpi szczegółów
Służby śledcze na razie nie chcą zdradzać zbyt wielu detali z prowadzonych na miejscu czynności. Przedstawiciele komendy zaznaczają, że ujawnianie jakichkolwiek konkretnych informacji mogłoby poważnie zaszkodzić śledztwu i spowolnić akcję pościgową. Wciąż bardzo wnikliwie sprawdzany jest wątek bezpośredniego użycia przez agresora ostrego noża.