Plecaki i szafki uczniów będą przeszukiwane? Władze Warszawy podjęły decyzję

Po ostatnich, wstrząsających atakach w szkołach, władze Warszawy reagują. Rada Warszawy przyjęła stanowisko, które otwiera drogę do przeszukiwania plecaków i szafek uczniów. To kontrowersyjna decyzja, bo obecne przepisy nie dają jasnych podstaw do takich działań, co rodzi pytania o zakres uprawnień i sposób ich realizacji. Celem jest zwiększenie bezpieczeństwa i zapobieganie kolejnym tragediom, które w ostatnich tygodniach wstrząsnęły opinią publiczną.

Dziecko trzymające żółty plecak przed budynkiem szkoły. O kontrolach w placówkach przeczytasz na Eska Warszawa.
Autor: SbytovaMN/ Getty Images Twoje dziecko nosi za ciężki plecak? To może szkodzić jego kręgosłupowi

Kontrole osobiste uczniów w warszawskich szkołach?

Po ostatnich mrożących krew w żyłach wydarzeniach w mazowieckich szkołach pojawiają się coraz to nowe pomysły, jak zwiększyć kontrolę nad uczniami i zapobiegać niebezpiecznym zdarzeniom na terenie placówek edukacyjnych. Od ubiegłego piątku w szkołach dyżurują policjanci, których obecność ma zapewnić bezpieczeństwo dzieciom, młodzieży i pracownikom tych miejsc. Nie wiadomo, jak długo mundurowi pełnić będą tę służbę. 

To jednak nie wszystko - w czwartek, 15 października Rada Warszawy przyjęła stanowisko zgodnie z którym powinna być możliwa kontrola plecaków i szafek uczniowskich. Słowo klucz to "powinna", bo obecne przepisy prawne nie dają jasnych podstaw do przeprowadzania kontroli tego typu. W przyjętym stanowisku radni chcą zatem ich określenia.

„Regulacje powinny określać zakres uprawnień szkoły, sposób postępowania w razie odmowy oraz sytuacje wymagające interwencji policji” – napisano w stanowisku Rady. 

Jeśli dojdzie do prac nad tego typu zmianami prawnymi ma zostać jasno ograniczone jakie kompetencje kontrolne będą mieć pracownicy szkoły, a jakie jedynie policjanci. Nie wiadomo też jaki charakter miałyby mieć kontrole - czy byłyby to profilaktyczne działania, czy jedynie reakcja na podejrzane sytuacje. 

Ataki nożowników w szkołach

W środę, 7 października 19-letni Jakub Z. przeprowadził atak na Zespół Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce. Ranił nożem 9 osób.

Dzień później w miejscowości Leszczydół-Nowiny 15-letni Wiktor wtargnął do swojej byłej szkoły podstawowej i zaatakował nożem trzy osoby - szkolną woźną, dyrektora i nauczycielkę. Pierwsza z kobiet, 37-letni pani Daria nie przeżyła ataku.

Tego samego dnia w Sierpcu zatrzymano 17-latka, który mówił na terenie szkoły, że planuje zrobić komuś krzywdę. Znaleziono u niego dwa noże.

Z kolei w piątek, 9 października doszło do serii incydentów i zatrzymań na terenie całego kraju - dotyczyły głównie uczniów deklarujących np. w sieci chęć przeprowadzenia podobnych ataków z użyciem noży. Od tego czasu funkcjonariusze dokonali łącznie ponad 162 tys. kontroli placówek i zatrzymali 187 osób. 

Atak nożownika w szkole w Ostrołęce! Wielu poszkodowanych:

Brutalny atak w Leszczydół-Nowiny. Nożownik miał 15 lat

ROLKI