Przez 3 tygodnie niszczył zabytki. Wiadomo, kim jest tajemniczy wandal z Radomia

2026-10-04 12:49

Przez trzy tygodnie września tajemniczy wandal systematycznie niszczył bezcenne, zabytkowe kapliczki i figury sakralne, oblewając je farbą. Sprawca został już zatrzymany. To 34-letni mieszkaniec Radomia. Mężczyzna przyznał się do winy, złożył obszerne wyjaśnienia i trafił na trzy miesiące do aresztu.

Kamienna figura Matki Bożej oblana jaskrawoniebieską farbą. O wandalizmie w Radomiu przeczytasz na Eska Warszawa.
Autor: Wygenerowane przez AI

Przez Radom przetoczyła się fala zniszczeń. Celem ataków tajemniczego wandala stały się nie tylko miejsca kultu religijnego, ale również cenne obiekty historyczne, niektóre pamiętające jeszcze XIX wiek. Dzięki szybkim działaniom policji i prokuratury udało się zatrzymać podejrzanego.

Śledczy ustalili, że 34-letni Adrian M. działał według przemyślanego schematu. Atakował wyłącznie w nocy, aby uniknąć świadków. Jego metoda była prosta, ale skuteczna. Mężczyzna oblewał figury oraz kapliczki jaskrawoniebieską farbą. Jak informuje prokuratura, mężczyzna logistycznie przygotowywał się do każdego aktu wandalizmu. Do obiektów położonych blisko jego domu szedł pieszo, natomiast do tych bardziej oddalonych dojeżdżał samochodem.

− W miejscu zamieszkania podejrzanego zabezpieczono opakowania po farbie wykorzystanej do oblania zabytków − poinformowała prokurator Aneta Góźdź, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu.

Sprawca nie wybierał celów przypadkowo. Na jego liście znalazły się obiekty o dużej wartości historycznej. Jego ofiarą padły między innymi liczne kapliczki słupowe i przydrożne, figura Matki Opiekunki Parafii, kapliczka św. Rocha, a także figury św. Teresy od Dzieciątka Jezus, Matki Bożej Pod Krzyżem i Matki Bożej Saletyńskiej. Część z tych obiektów jest wpisana do rejestru zabytków.

Adrian M. usłyszał łącznie 12 zarzutów. Prokuratura potraktowała jego działania bardzo poważnie. Główne zarzuty dotyczą umyślnego uszkodzenia zabytków wpisanych do rejestru, publicznego znieważenia przedmiotów czci religijnej oraz obrazy uczuć religijnych innych osób.

Mężczyzna przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów i złożył obszerne wyjaśnienia. Prokuratura na obecnym etapie nie ujawnia jednak, co nim kierowało. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Wandalizm w miejscu pamięci
Sonda
Czy kary dla wandali są za niskie?

ROLKI