Rządzący chwalą się wielkim sukcesem i traktują nowe przepisy jako milowy krok, jednak działaczki na rzecz praw reprodukcyjnych nie ukrywają potężnego rozgoryczenia. Przedstawicielki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet wprost określają przyjęte regulacje mianem rzuconych w ostatniej chwili ochłapów.
Hurraoptymistyczna fala poklepywania się po plecach (...) jest stanowczo przesadzona. Wymierzono kobietom policzek, przegłosowując ZAKAZ ABORCJI z 1993 roku − czytamy w oświadczeniu OSK. Organizacja przypomina, że obietnicą było pełne prawo do aborcji do 12. tygodnia, a nie jedynie kosmetyczne poprawki.
Prawo aborcyjne w Polsce. Jakie zmiany przyjął Sejm?
Posłowie zajęli się dwoma niezależnymi projektami, które w odmiennym zakresie modyfikują zasady przerywania ciąży w naszym kraju. Pierwszy dokument skupia się na kwestii karania za ewentualną pomoc, z kolei drugi przywraca jedną z opcji legalnej terminacji, którą wykreślono po głośnym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego sprzed czterech lat.
Początkowa modyfikacja ingeruje w Kodeks karny, gwarantując częściową dekryminalizację. Dzięki temu zniesiono sankcje za asystowanie przy usuwaniu ciąży, co stanowi ogromne ułatwienie dla krewnych czy organizacji pozarządowych. Dotychczas za przekazanie namiarów na klinikę albo transport pacjentki można było trafić za kratki nawet na trzy lata. Dodatkowo wdrożono specjalną ochronę dla personelu medycznego. Lekarz uniknie odpowiedzialności karnej, jeżeli przeprowadzi zabieg w celu ratowania życia i zdrowia matki lub w przypadku stwierdzenia ciężkich wad płodu.
Kolejna ustawa modyfikuje przepisy o planowaniu rodziny, przywracając opcję legalnego przerwania ciąży przy ciężkich oraz nieodwracalnych wadach płodu. Stanowi to bezpośrednie cofnięcie konsekwencji spornego werdyktu Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku, który wcześniej wywołał gigantyczną falę społecznego sprzeciwu. Powrót do tych zapisów oddaje ciężarnym możliwość podejmowania decyzji w tak trudnych sytuacjach życiowych.
Ogólnopolski Strajk Kobiet zapowiada protesty. Gdzie odbędą się marsze?
Błyskawiczną reakcją na sejmowe głosowania jest wezwanie Ogólnopolskiego Strajku Kobiet do organizacji pilnych manifestacji. Działaczki planują wyjść na ulice w kilkudziesięciu ośrodkach miejskich w kraju i poza jego granicami, a głównym hasłem zgromadzeń będzie żądanie legalnej aborcji do 12. tygodnia ciąży.
Pochody zaplanowano w największych polskich metropoliach, w tym w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu oraz Gdańsku. Lista obejmuje również liczne mniejsze miejscowości, co dobitnie obrazuje rozmiar niezadowolenia obywatelskiego. Co więcej, akcje protestacyjne wyjdą także poza granice Polski, a jedna z takich demonstracji ma się odbyć pod budynkiem polskiej ambasady w Londynie.