Nie żyje kierowca ciężarówki, który wjechał pod pociąg
Zmarł kierowca ciężarówki, który we wrześniu miał spowodować tragiczny wypadek na przejeździe kolejowym w Sokolnikach Suchych na Mazowszu.
Jak przekazała Prokuratura Okręgowa w Radomiu do śmierci mężczyzny doszło w czwartek, 15 października. Tym samym jest to druga ofiara wrześniowego dramatu na torach.
Stan mężczyzny od samego początku był bardzo poważny i nie dawał śledczym możliwości przesłuchania kierującego.
Z ustaleń śledczych wynika, że zgromadzony materiał dowodowy dawał podstawy do przedstawienia kierowcy zarzutu nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym skutkującej śmiercią człowieka; jednak przez brak możliwości przesłuchania go nie doszło do przedstawienia zarzutów.
Śmierć kierowcy nie kończy jednak całego śledztwa, które jest prowadzone dwutorowo: swoje czynności prowadzące do wyjaśnienia okoliczności tamtej wrześniowej tragedii mają realizować dalej zarówno śledczy z prokuratury jak i Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych.
Katastrofa kolejowa na Mazowszu 2026
Tą sprawą żyła cała Polska. 9 września w Sokolnikach Suchych w powiecie przysuskim na Mazowszu doszło do poważnego wypadku kolejowego - jak wynika ze wstępnych ustaleń prokuratury kierowca ciężarówki wjechał tam na przejazd pomimo nadawanego czerwonego sygnału świetlnego.
Podczas manewru pokonywania torowiska nadjechał pociąg InterCity relacji Lublin Główny – Szczecin „Koziołek”. Doszło do silnego zderzenia, w wyniku którego wykoleiła się lokomotywa oraz część wagonów pasażerskich.
Pociągiem podróżowało około 120 osób - osiem osób trafiło do szpitala, w tym cztery znajdowały się w stanie ciężkim. Wśród najciężej rannych byli maszynista i kierowca ciężarówki.
Jedna z pasażerek zmarła w szpitalu wskutek odniesionych obrażeń, stając się jedyną - do teraz - ofiarą katastrofy kolejowej.