Spis treści
Długotrwały konflikt na warszawskim Mokotowie
Policja ustaliła, że napięcie pomiędzy kobietami narastało od dawna. Poszkodowana twierdzi, że zatrzymana 49-latka już od dłuższego czasu wykazywała agresywne zachowanie. Początkowe spięcia i awantury ostatecznie zakończyły się fizycznym atakiem.
Do pierwszego incydentu doszło na początku sierpnia. Agresorka miała uderzyć ofiarę pięścią w twarz, co spowodowało upadek pokrzywdzonej na ziemię, po czym zaczęła ją kopać po klatce piersiowej.
Obrażenia po pierwszym ataku były poważne, a ofiara doznała złamania nosa i czterech żeber. Funkcjonariusze wskazują, że to nie był koniec agresji ze strony sąsiadki.
Kolejnego dnia 49-latka miała grozić poszkodowanej pozbawieniem życia oraz zdrowia. Przerażona kobieta obawiała się, że groźby te mogą zostać zrealizowane.
Następnie sprawczyni zaczęła atakować mieszkanie swojej ofiary. W wyniku tych działań wybito szyby, a straty materialne oszacowano na kwotę 1200 złotych.
Od kłótni po ciosy szklaną butelką
Ostatni z serii ataków wiązał się z użyciem szklanej butelki, którą napastniczka miała uderzać ofiarę w głowę, aż naczynie rozbiło się. Pokrzywdzona wymagała natychmiastowej interwencji pogotowia i ostatecznie trafiła do szpitala.
Sprawę przejęli policjanci z Mokotowa, którzy dzięki zgromadzonym dowodom szybko ujęli 49-letnią kobietę. Podejrzanej postawiono zarzuty dotyczące spowodowania obrażeń ciała, niszczenia mienia oraz kierowania gróźb karalnych, w tym spowodowania urazów uderzeniami stłuczoną butelką.
Agresywna 49-latka trafia do aresztu
Ze względu na wielokrotność zdarzeń oraz charakter stawianych zarzutów prokuratura wnioskowała o izolację podejrzanej. Dowody zebrane w sprawie okazały się wystarczające do podjęcia takich kroków.
Decyzją sądu agresywna kobieta trafiła do tymczasowego aresztu, w którym spędzi trzy miesiące. Całe postępowanie jest obecnie nadzorowane przez Prokuraturę Rejonową Warszawa-Mokotów.