17-letni Dominik walczy o życie po dramatycznym wypadku. Rodzice zabrali głos

2026-03-13 13:20

W połowie lutego na stacji Wola Bierwiecka doszło do wstrząsających wydarzeń. 17-letni Dominik chciał pomóc kobiecie z wózkiem przy wysiadaniu na peron. Niestety, zatrzaskujące się drzwi zablokowały rękę chłopaka, a ruszający pociąg wciągnął go pod koła. Nastolatek nieustannie walczy o zdrowie i życie w szpitalu. Po upływie miesiąca od tej tragedii jego rodzice postanowili publicznie podziękować za otrzymane dotąd wsparcie.

17-letni Dominik pomagał kobiecie na stacji, wpadł pod pociąg. Nieoficjalnie: stracił nogi i rękę

i

Autor: OSP Jedlińsk/Facebook/ Facebook

Władze gminy Stromiec publikują słowa rodziców 17-letniego Dominika

Przedstawiciele samorządu ze Stromca opublikowali w mediach społecznościowych słowa rodziców poszkodowanego chłopaka. 10 marca ojciec 17-latka pojawił się w urzędzie gminy i w imieniu swoim oraz małżonki wyraził ogromną wdzięczność wszystkim osobom zaangażowanym w ratowanie życia ich dziecka. Lokalna społeczność okazała w tym trudnym czasie gigantyczne wsparcie dla całej rodziny.

"Pragniemy podziękować za każdą pomoc, dobre słowo, modlitwę oraz za dar oddanej krwi dla naszego syna. Wasza życzliwość, otwartość i ogromne serca są dla nas nie do opisania. Dzięki Wam czujemy, że nie jesteśmy sami, a dobro i solidarność naprawdę istnieją wśród ludzi" - przekazali rodzice Dominika.

Podkreślili również, że wszelkie modlitwy i gesty wsparcia mają dla nich ogromne znaczenie w walce o powrót syna do zdrowia.

"Daliście naszemu synowi coś bezcennego - nadzieję, siłę i szansę. Z głębi serca dziękujemy wszystkim, którzy byli i są z nami myślą, modlitwą i czynem. Wasza pomoc na zawsze pozostanie w naszej pamięci i w naszych sercach" - czytamy.

Wypadek na stacji Wola Bierwiecka. Nastolatek pod kołami pociągu

Do koszmarnego wypadku doszło w sobotę, 14 lutego przed południem na szlaku kolejowym łączącym stacje Radom Główny i Warszawa Gdańska. Według relacji świadków 17-latek wykazał się godną podziwu obywatelską postawą, pomagając kobiecie z wózkiem bezpiecznie opuścić wagon. Niestety, w pewnym momencie drzwi składu się zamknęły i przytrzasnęły rękę nastolatka. Chwilę później pociąg ruszył z miejsca, wciągając licealistę pod koła.

Poszkodowanego natychmiast przewieziono do specjalistycznej placówki medycznej. Wiadomość o tym drastycznym wypadku błyskawicznie dotarła do okolicznych mieszkańców. W internecie natychmiast pojawiło się mnóstwo postów zachęcających do oddawania krwi dla ratowania ciężko rannego chłopaka.

Strażnicy miejscy pomogli zaatakowanej kobiecie w Warszawie - zobacz zdjęcia:

Tak doszło do tragicznego wypadku w Warszawie. 6-letni chłopiec zginął na placu Szembeka
Rozmowa na Plus
Kobieta w mundurze – blaski i cienie służby w policji