Tragedia na stołecznej Pradze-Północ
Do wstrząsającego zdarzenia doszło we wtorek późnym wieczorem na klatce schodowej kamienicy przy ul. Łochowskiej. - Przed godz. 22:00 otrzymaliśmy informację o ataku na kobietę. Policjanci pojechali na miejsce i podjęli akcję ratunkową, którą później przejął zespół ratownictwa medycznego. Niestety, 53-latki nie udało się uratować. Ranny został też jej 70-letni partner, którego przewieziono do szpitala - relacjonowała w rozmowie z "Super Expressem" nadkom. Paulina Onyszko.
Z pierwszych ustaleń wynikało, że kobieta oraz jej partner zostali zaatakowani przez byłego partnera 53-latki. Po zdarzeniu napastnik miał uciec, jednak został zatrzymany niespełna godzinę później. Na miejscu przez wiele godzin pracowali policyjni technicy.
Prokuratura przekazała nowe informacje w dramatycznej sprawie
Już w czwartek, 5 lutego rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga prok. Karolina Staros poinformowała, że "Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Północ prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa oraz usiłowania zabójstwa". - [...] Tadeusz Ż. - zatrzymany do tej sprawy, został doprowadzony do Prokuratury, gdzie ogłoszono mu postanowienie o przedstawieniu zarzutów. Prokurator zarzucił mu dwa czyny: zabójstwo kobiety (art. 148 § 1 k.k.) oraz usiłowanie zabójstwa mężczyzny (art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k.). Podejrzany przyznał się do popełnienia pierwszego z zarzucanych mu czynów, a do drugiego czynu podejrzany nie przyznał się - zaznaczyła.
Jak dodała, mężczyzna złożył krótkie wyjaśnienia, które zostaną zweryfikowane. Prokuratura zapowiada też dalsze ustalenia odnośnie dokładnego przebiegu zdarzenia, motywu i sposobu działania podejrzanego. - W trakcie zdarzenia mężczyzna był pod wpływem alkoholu. Podejrzany nie był wcześniej karany. Po przeprowadzeniu czynności z podejrzanym prokurator skierował wniosek do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Pragi Północ o zastosowanie tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy z uwagi na grożącą surową karę, a także obawę matactwa - przekazała prok. Staros.
Jak podała PAP, sąd przychylił się już do wspomnianego wniosku prokuratury. Za czyny zarzucone podejrzanemu grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.
15-latka udawała policjantkę. Cztery osoby zatrzymane w sprawie - zobacz zdjęcia: