Czarny kocur zniknął bez śladu. Po trzech dniach odnalazł się na dnie studni

2026-04-13 12:03

Niewiele brakowało, a uwięziony w wyschniętej studni kot skonałby z wycieńczenia. Strażacy z OSP w Dąbrówce Ług oraz PSP w Siedlcach (woj. mazowieckie) przeprowadzili błyskawiczną akcję ratunkową. Zrozpaczona właścicielka szukała swojego pupila przez trzy dni, aż niespodziewanie usłyszała jego dramatyczne miauczenie dochodzące z opuszczonej studni na posesji obok. Od razu powiadomiła służby.

Dramat na opuszczonej posesji. Kocur uwięziony na dnie studni

Zgłoszenie o dramatycznej sytuacji kota wpłynęło do ochotników z Dąbrówki Ług (województwo mazowieckie) w sobotę, 11 kwietnia, tuż przed godziną 16:00. Z przekazanych informacji wynikało, że zwierzak utknął w nieużywanej, całkowicie pozbawionej wody studni na opuszczonej posesji. Mruczek utknął w pułapce na głębokości 12 metrów. Był skrajnie osłabiony i nieustannie głośno wzywał pomocy przeraźliwym miauczeniem.

Zrozpaczona kobieta przez trzy dni bezskutecznie próbowała odnaleźć swojego mruczącego przyjaciela Mruczka. Pokonała wiele kilometrów, przeczesując całą okolicę, i powoli traciła nadzieję na ponowne spotkanie z pupilem. Nagle do jej uszu dobiegły niepokojące dźwięki z sąsiedniej, opuszczonej posesji. Szybko zlokalizowała źródło hałasu i odkryła, że jej zaginiony zwierzak znajduje się na dnie starej, wyschniętej studni. Na miejsce natychmiast skierowano strażaków ochotników z Dąbrówki Ług oraz profesjonalną jednostkę Państwowej Straży Pożarnej z Siedlec.

Strażacy zeszli na dno studni. Finał akcji ratunkowej w Dąbrówce Ług

Służby początkowo próbowały wyciągnąć futrzaka najprostszą metodą, spuszczając na dół zwykłe wiadro. Przerażone zwierzę kategorycznie odmawiało jednak wejścia do środka. W tej sytuacji ratownicy musieli sięgnąć po specjalistyczny sprzęt do ratownictwa wysokościowego. Jeden ze strażaków opuścił się na linie prosto na dno głębokiej studni, chwycił wycieńczonego zwierzaka i bezpiecznie przetransportował go na powierzchnię. Ocalony kocur błyskawicznie trafił w ramiona uszczęśliwionej właścicielki.

Sonda
Traktujesz swojego psa/kota jak członka rodziny?
Kotka pracownikiem stajni