- 10 lutego w gminie Mochowo 50-letnia kobieta wpadła do przerębla w stawie podczas zanurzania pompy napowietrzającej.
- Mąż kobiety, mimo złamanej nogi, próbował ją ratować, ale stracił siły.
- Policjanci z Gozdowa, sierż. Łukasz Baciński i st. post. Justyna Kikolska, doczołgali się po lodzie i wyciągnęli kobietę z wody, a mł. asp. Sebastian Kalinowski udzielił jej pomocy przedmedycznej.
- Kobieta została przetransportowana do szpitala w Sierpcu, a policjanci przybyli na miejsce w ostatniej chwili, zapobiegając tragedii.
Gmina Mochowo. Kobieta wpadła do lodowatej wody
Dramat rozegrał się we wtorek (10 lutego). Około godz. 12 dyżurny sierpeckiej komendy otrzymał zgłoszenie o kobiecie, która wpadła do stawu przez przerębel. Na miejsce natychmiast pojechał patrol z posterunku w Gozdowie.
Policjanci błyskawicznie dotarli we wskazane miejsce na terenie gminy Mochowo. - Na brzegu zauważyli w przeręblu kobietę, którą za ręce trzymał mężczyzna. Mimo urazu, którego doznał wcześniej, próbował utrzymać kobietę na powierzchni. Z każdą sekundą oboje tracili siły - przekazała st. asp. Katarzyna Krukowska z Komendy Powiatowej Policji w Sierpcu.
Dramatyczna akcja ratunkowa
Sierż. Łukasz Bacińki i st. post. Justyna Kikolska nie wahali się ani chwili. Zachowując ostrożność, doczołgali się po lodzie do przerębla oddalonego od brzegu około 5 metrów, a następnie chwycili kobietę i wspólnymi siłami wyciągnęli ją z lodowatej wody na brzeg.
W dramatyczną akcję ratunkową zaangażował się również mł. asp. Sebastian Kalinowski, który dotarł na miejsce i udzielił kobiecie pomocy przedmedycznej do czasu przyjazdu załogi karetki pogotowia.
- Kobieta była przytomna, ale wyziębiona. Po udzieleniu jej niezbędnej pomocy została przetransportowana do szpitala w Sierpcu na dalsze badania - poinformowała st. asp. Krukowska.
i
Wypadek, który mógł zakończyć się tragedią
Jak wstępnie ustalili policjanci, 50-latka chciała zanurzyć w stawie pompę napowietrzającą. Niestety, w pewnym momencie poślizgnęła się i wpadła do przerębla. Całe zdarzenie widział jej mąż, który natychmiast ruszył z pomocą. Pomimo złamanej nogi próbował wyciągnąć żonę z wody, jednak zabrakło mu sił.
Policjanci zjawili się właściwie w ostatniej chwili. Jeszcze moment, a sytuacja zakończyłaby się rozrywającą serce tragedią.