Nagła śmierć 38-letniego policjanta z Mokotowa. Serce Piotra zatrzymało się podczas służby

2026-04-02 12:05

To miał być rutynowy, roboczy poniedziałek. Piotr Sitnik założył policyjny mundur, pożegnał się z rodziną i stawił się na komendzie na warszawskim Mokotowie. Niestety, była to jego ostatnia służba. Serce 38-letniego funkcjonariusza nagle przestało bić. Mimo natychmiastowej reanimacji mężczyzna zmarł, pozostawiając pogrążoną w rozpaczy żonę oraz troje małych dzieci.

  • 2 marca w trakcie pełnienia obowiązków służbowych w Warszawie zmarł 38-letni policjant Piotr Sitnik. Funkcjonariusz pozostawił żonę i trójkę dzieci.
  • 5 marca w miejscowości Osieck odbył się uroczysty pogrzeb mundurowego. Zmarłego żegnano z pełnym policyjnym ceremoniałem, w asyście rodziny i współpracowników.
  • Służący od 2013 roku policjant był niezwykle ceniony w swoim środowisku, a po śmierci Komendant Główny Policji awansował go na aspiranta sztabowego.
  • Zaprzyjaźnieni funkcjonariusze założyli specjalną zbiórkę charytatywną, aby zapewnić wsparcie finansowe dla rodziny zmarłego policjanta.

Zmarł na służbie. Tragedia na warszawskim Mokotowie

W poniedziałek, 2 marca, Piotr Sitnik rozpoczął nowy tydzień pracy. Założył mundur, pożegnał bliskich i udał się na zmianę do jednostki na warszawskim Mokotowie. Niestety, z tego dyżuru nigdy nie powrócił.

Funkcjonariusz doznał nagłego zatrzymania akcji serca. Pomimo długiej i intensywnej reanimacji, życia 38-letniego mundurowego nie udało się już uratować.

„Piotr odszedł będąc posterunku, wierny przysiędze do samego końca. Wyszedł na służbę, z której już nigdy nie wrócił do domu” - wspominają w poruszających słowach koledzy zmarłego funkcjonariusza.

Uroczystości pogrzebowe Piotra Sitnika w Osiecku

W czwartek, 5 marca o godzinie 14:00, w kościele pw. Świętych Apostołów Andrzeja i Bartłomieja w Osiecku (powiat otwocki) odbyła się ceremonia pogrzebowa. Wydarzenie miało oprawę państwową, grała Orkiestra Reprezentacyjna Policji, a Kompania Honorowa oddała specjalną salwę dla zmarłego.

W nabożeństwie żałobnym wzięli udział nie tylko bliscy, ale też wysocy rangą przedstawiciele służb. Zjawili się m.in. zastępca komendanta stołecznego podinsp. Artur Mirosz, szef mokotowskiej jednostki insp. Przemysław Dębiński wraz z zastępcami oraz nadkom. Krzysztof Pasek z Otwocka.

„Śmierć napełnia nas lękiem, tym bardziej nagła i niespodziewana, zwłaszcza człowieka, przed którym stoi całe życie rodzinne oraz kariera zawodowa. Niełatwo jest pogodzić się z odejściem osoby, którą cenimy, szanujemy, kochamy i potrzebujemy. Dla pogrążonej w smutku Rodziny, Przyjaciół, ale i naszego policyjnego środowiska to wielka strata. Asp. szt. Piotr Sitnik służbę w Policji traktował jako misję. Był życzliwym kolegą, sumiennym, oddanym i wielokrotnie nagradzanym funkcjonariuszem. Żadne słowa nie wyrażą teraz żalu po stracie Piotra, który choć znika nam sprzed oczu, to nie znika z życia i serca” - powiedział w trakcie uroczystości I Zastępca Komendanta Rejonowego Policji Warszawa II podinsp. Marcin Grzegorczyk.

Po zakończeniu mszy świętej, trumnę z ciałem policjanta przetransportowano w oficjalnej asyście na Cmentarz Komunalny w Osiecku. Żałobny kondukt poprowadzili muzycy z Orkiestry Komendy Głównej Policji.

Kariera Piotra Sitnika w policji. Komendant główny pośmiertnie go awansował

Zmarły tragicznie Piotr Sitnik wstąpił do służby w 2013 roku i od samego początku swojej drogi zawodowej był związany ze strukturami garnizonu stołecznego. Początkowo pracował w Komendzie Powiatowej dla Powiatu Warszawskiego Zachodniego, by w 2015 roku przejść do KRP Warszawa II.

„Zawsze uśmiechnięty, pomocny, chętnie dzielił się swoją wiedzą i doświadczeniem” - przekazują pogrążeni w żałobie współpracownicy z mokotowskiej komendy.

„Stołeczna Policja straciła doskonałego fachowca z doświadczeniem zawodowym, serdecznego i życzliwego Kolegę, na którego zawsze można było liczyć” - podkreślają.

Decyzją dowództwa, gen. insp. Marek Boroń oficjalnie i pośmiertnie mianował Piotra Sitnika na wyższy stopień aspiranta sztabowego.

Przyjaciele z pracy ruszyli z pomocą

Mundurowi uruchomili w internecie zbiórkę pieniędzy. Zależy im na wsparciu bliskich zmarłego funkcjonariusza w tym dramatycznym okresie.

„Dla nas był wzorowym funkcjonariuszem i niezastąpionym kolegą. Ale dla Niej był kochającym mężem, a dla nich – najdzielniejszym Tatą. Piotr kochał życie, ale to trójka dzieci była jego największą dumą” - możemy przeczytać w oficjalnym opisie internetowej zbiórki stworzonej przez warszawskich policjantów.

„Piotr zawsze stał na straży bezpieczeństwa innych. Dzisiaj to my musimy stanąć na straży bezpieczeństwa Jego rodziny. Śmierć taty i męża w tak młodym wieku, to nie tylko niewyobrażalny ból, ale też brutalne zderzenie z troską o jutro. Nasza pomoc to hołd dla Piotra. Chcemy zabezpieczyć przyszłość Gabrysi, Kuby i Bartka. Chcemy pokazać Jego żonie, że w tej tragedii nie jest sama. Zebrane środki pozwolą rodzinie przetrwać ten najtrudniejszy czas i dadzą dzieciom wsparcie, o które Piotr zawsze tak bardzo dbał” - dodają inicjatorzy akcji.

Zbiórka wciąż trwa, a link do niej znajduje się poniżej: pomagam.pl/y6ggkh

Salwa honorowa na pogrzebie zastrzelonego policjanta z Wrocławia
Sonda
Czy wspierasz internetowe zbiórki?