Pożar krzyża na Mokotowie
W Wielki Piątek, dzień w którym wspomina się śmierć krzyżową Jezusa Chrystusa, monumentalny krzyż pod mokotowskim kościołem stanął w płomieniach. Według tradycji biblijnej Jezus zmarł o godz. 15. Strażacy zgłoszenie o pożarze krzyża przed kościołem św. Maksymiliana Marii Kolbego przy ul. Rzymowskiego w Warszawie otrzymali o godz. 15:25. Ogień zauważył jeden z wiernych.
Zastępy straży pożarnej zjawiły się na miejscu już po około 8 minutach. Konstrukcja mierząca około 25 metrów składała się z drewna i blachy. Ponieważ płomienie wdarły się głęboko do środka, strażacy musieli zrywać zewnętrzne blaszane poszycie, by zlikwidować ukryte zarzewie ognia.
Szybka interwencja zapobiegła rozprzestrzenieniu się płomieni na sąsiednie zabudowania. Nikt nie doznał obrażeń.
Polecany artykuł:
Czy to było podpalenie?
Na razie nie są znane przyczyny pożaru krzyża. Sprawę będzie wyjaśniała policja. Jak poinformował reporter Polsat News, służby nie wykluczają podpalenia. Dziennikarz dodał jednak, że wokół krzyża stało wiele zapalonych zniczy, co mogło przyczynić się do powstania pożaru.
Warto przypomnieć, że dzień wcześniej (2 kwietnia) przydała 21. rocznica śmierci Jana Pawła II. We wspomnieniach wiernych postać papieża-Polaka była nierozerwalnie złączona z mokotowskim krzyżem.
To pod tym krzyżem modlił się Jan Paweł II
To właśnie pod tym krzyżem Jan Paweł II odprawił swoją mszę świętą w ojczyźnie podczas pierwszej pielgrzymki do Polski w roli papieża. Wydarzenie miało miejsce 2 czerwca 1979 r. na Placu Zwycięstwa (obecnie Piłsudskiego) w Warszawie. Tego dnia padły historyczne słowa: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi”. Krzyż został ostatecznie przeniesiony na Mokotów pod koniec 1999 roku.
Proboszcz parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego ks. kan. Andrzej Krzesiński zapowiedział, że zniszczony symbol zostanie odbudowany.