Policjant zareagował na urlopie i zginął. Andrzej Struj śmiertelnie dźgnięty nożem. "To był szok"

2026-02-10 21:24

Podkomisarz Andrzej Struj, pracujący na co dzień w Komendzie Stołecznej Policji, zginął w tragicznych okolicznościach. Podczas ostatniego dnia urlopu wypoczynkowego był świadkiem aktu wandalizmu i postanowił zainterweniować. Zwrócił uwagę mężczyznom, którzy niszczyli środek lokomocji miejskiej, a ci w odwecie wbili mu nóż w klatkę piersiową. Policjant nie przeżył ataku. - To był szok - wspominają mieszkańcy, którzy nadal pamiętają o tych szokujących wydarzeniach. Pamiętają też koledzy po fachu, upamiętniając 16. rocznicę śmierci funkcjonariusza.

Podkomisarz Andrzej Struj pracował na co dzień w Komendzie Stołecznej Policji. Służbę rozpoczął 16 lutego 1995 r. na stanowisku aplikanta Komendy Rejonowej Policji Warszawa-Ochota, a w czasie 15 lat swojej pracy w policji zajmował kolejno stanowiska w pionie patrolowo-interwencyjnym, dochodzeniowo-śledczym oraz wywiadowczo-patrolowym Komendy Rejonowej Warszawa-Ochota i Komendy Stołecznej Policji - od aplikanta do asystenta Referatu Wywiadowczego Sekcji i Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego Komendy Stołecznej Policji. Jak wspominają koledzy po fachu, podkom. Struj pełni służbę ukierunkowaną na zatrzymywanie na "gorącym uczynku". Łapał sprawców szczególnie uciążliwych społecznie przestępstwo - złodziei samochodów, włamywaczy oraz sprawców rozbojów. 

Ponadto brał udział w zabezpieczeniach wizyt przedstawicieli najwyższych władz państwowych, masowych imprez sportowych, uroczystości państwowych oraz manifestacji i zgromadzeń publicznych.

- Wykonując obowiązki służbowe, wykazywał profesjonalizm i zaangażowanie. Rzetelny, sumienny, odważny i kreatywny w działaniach, dzięki doświadczeniu i wiedzy przyczynił się do znacznych sukcesów w zwalczaniu przestępczości pospolitej. Nigdy nie wahał się przed podjęciem najtrudniejszych wyzwań. Był aktywnym uczestnikiem życia policyjnego i jednym z głównych moderatorów policyjnego forum internetowego. Swoją nienaganną postawą podnosił autorytet służby oraz społeczne zaufanie do policji - wspominają przedstawiciele służb mundurowych.

10 lutego 2010 roku wszystko się jednak skończyło. Podczas ostatniego dnia urlopu wypoczynkowego podkomisarz Andrzej Struj podjął bowiem interwencję w stosunku do mężczyzn, którzy niszczyli środek lokomocji miejskiej, powodując tym zagrożenie życia i zdrowia pasażerów. To wtedy policjant został śmiertelnie ugodzony nożem przez jednego z napastników. Cios został zadany prosto w klatkę piersiową, a w wyniku odniesionych obrażeń poszkodowany zmarł po przewiezieniu do szpitala. Miał 42 lata.

Andrzej Struj został później pośmiertnie awansowany przez Prezydenta RP na stopień podkomisarza. Odznaczono go również Krzyżem Zasługi za Dzielność oraz Złotą Odznaką "Zasłużony Policjant" - to z kolei przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Pamiętają o nim też koledzy, którzy upamiętnili 16. rocznicę jego śmierci. Szczegóły poniżej.

Andrzej Struj zginął 16 lat temu, ale policjanci wciąż pamiętają. "Śpij kolego"

W 16. rocznicę śmierci policjanta, podkom. Andrzeja Struja, czyli 10 lutego 2026 roku, odbyły się uroczystości związane z upamiętnieniem jego osoby. Policjant zginął, bo nie był obojętny i podjął interwencję, widząc akt wandalizmu. W kolejną rocznicę tych tragicznych wydarzeń Sekretarz Stanu Czesław Mroczek, Komendant Główny Policji gen. insp. Marek Boroń, Komendant Stołeczny Policji mł. insp. dr Krzysztof Ogroński i Naczelnik Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego Komendy Stołecznej Policji mł. insp. Mariusz Stępski wraz z kadrą kierowniczą i policjantami uczcili pamięć bohaterskiego policjanta. Złożono między innymi wieńce pod tablicą pamiątkową na warszawskiej Woli. W hołdzie zmarłemu przed Tablicą Pamięci w Komendzie Głównej Policji też złożono kwiaty.

- W uroczystości wzięli również udział członkowie rodziny, koleżanki i koledzy podkom. Andrzeja Struja z Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego KSP, a także przedstawiciele zarządu dzielnicy Warszawa Wola, pracownicy spółki Tramwaje Warszawskie S.A. oraz Zarządu Głównego Niezależnego Związku Zawodowego Policjantów. Przy tablicy pamiątkowej wystawiono posterunek honorowy. Następnie policjanci z Kompanii Reprezentacyjnej Policji w imieniu obecnych delegacji i rodziny zmarłego policjanta złożyli wieńce i kwiaty oraz zapalili znicz - wyliczają przedstawiciele polskiej policji.

Odegrany został także utwór na trąbkę "Śpij kolego". Po zakończeniu uroczystości delegacja policjantów z Komendy Stołecznej Policji udała się na Cmentarz Komunalny Północny, gdzie przy grobie podkom. Andrzeja Struja wystawiono posterunek honorowy i złożono wiązankę kwiatów. Jak przekonują mundurowi, choć od dnia śmierci Andrzeja Struja minęło już 16 lat, to jednak pamięć o nim jest wciąż żywa. W rocznicę tragedii koledzy z wydziału oraz policjanci z innych komórek i jednostek organizacyjnych KSP odwiedzają grób funkcjonariusza oraz biorą udział w uroczystościach na przystanku tramwajowym przed CH Fort Wola, gdzie zginął ich kolega, by uczcić jego pamięć.

W hołdzie tragicznie zmarłemu I Zastępca Komendanta Głównego Policji nadinsp. Roman Kuster, Zastępca Komendanta Głównego Policji nadinsp. dr Rafał Kochańczyk i nadinsp. dr Tomasz Michułka, złożyli również kwiaty przed Tablicą Pamięci w siedzibie KGP.

Galeria zdjęć: Policjant zainterweniował na urlopie i zginął. Andrzej Struj śmiertelnie dźgnięty nożem. "To był szok"

Sonda
Czy kary za wandalizm powinny być surowsze?
Źródło: Policjant zareagował na urlopie i zginął. Andrzej Struj śmiertelnie dźgnięty nożem. "To był szok"