Spis treści
Władze Ząbek reagują po śmierci dwulatka w oczku wodnym
Polskie Radio RDC poinformowało jako pierwsze o definitywnym zamknięciu placówki, na terenie której doszło do śmierci dziecka. „Klub dziecięcy wypowiada umowy rodzicom” - poinformowała 25 maja w rozmowie z RDC burmistrz Ząbek Małgorzata Zyśk.
Już od 20 maja, czyli dnia dramatycznej śmierci małego chłopca, dzieci nie uczęszczały do placówki.
Po makabrycznych informacjach o utonięciu malucha kontrole zapowiedzieli miejscowi urzędnicy oraz Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Małgorzata Zyśk ujawniła w Polskim Radiu RDC szczegóły dotyczące przyszłych kroków. Zaplanowany na późniejszy czas audyt zbada dokładnie system zabezpieczeń budynku i ogrodu. Ma też zweryfikować liczbę podopiecznych oraz personelu z dnia wypadku, a także przestrzeganie procedur bezpieczeństwa.
Zarzuty dla opiekunek po tragedii w Ząbkach
Do koszmarnego zdarzenia doszło w środę, 20 maja, przy ulicy Kwiatowej w Ząbkach pod Warszawą. Służby wyciągnęły po południu ciało dwuletniego malucha z małego zbiornika wodnego, który znajdował się na terenie placówki opiekuńczej. Sekcja zwłok potwierdziło zgon w wyniku utonięcia.
Prokuratura prowadzi śledztwo pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci. Zatrzymane zostały dwie opiekunki w wieku 48 oraz 53 lat. Obie kobiety otrzymały już oficjalne zarzuty karne. „Obie zostały przesłuchane w charakterze podejrzanych. Jedna z pań przyznała się do zarzucanego jej czynu i złożyła króciutkie wyjaśnienia. Druga z pań odmówiła odpowiedzi na wszelkie pytania w kwestii tego czy przyznaje się, czy też nie do zarzucanego jej przestępstwa” – poinformował prokurator Remigiusz Krynke z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.