Tajemnicze zwłoki w zawalonym budynku. Śledczy badają okoliczności śmierci pod Otwockiem

Trwa rozwikływanie tajemnicy ciała odnalezionego w zniszczonym domu na obrzeżach Otwocka. Według nieoficjalnych doniesień, śmierć tej osoby prawdopodobnie nie nastąpiła wskutek zawalenia się dachu. Wiele wskazuje na to, że zwłoki leżały w środku znacznie dłużej.

Nowe ustalenia śledczych po odnalezieniu ciała w Otwocku

Policja i prokuratura próbują rozwikłać mroczną sprawę z Otwocka. Z naszych nieoficjalnych ustaleń wynika, że znaleziona w zrujnowanym budynku osoba najpewniej nie zmarła w wyniku zapadnięcia się dachu. Ponadto zgromadzone ślady pozwalają przypuszczać, że zmarły mógł przebywać w tym miejscu od dłuższego czasu.

Dramatyczne odkrycie miało miejsce w czwartek, 20 sierpnia. Służby zostały wezwane do uszkodzonego budynku mieszkalnego na obrzeżach miasta. Podczas gdy straż pożarna zajmowała się zabezpieczeniem naruszonej konstrukcji, funkcjonariusze policji przeszukali pomieszczenia. To właśnie wtedy dokonano makabrycznego znaleziska.

Czy zgon nastąpił przed zawaleniem budynku pod Otwockiem?

Na początku padało pytanie, czy tragiczny finał był bezpośrednim następstwem runięcia dachu. Obecnie pojawiają się jednak inne hipotezy.

Z informacji, do których dotarliśmy nieoficjalnie, wynika, że zgon prawdopodobnie nie miał związku z katastrofą budowlaną. Zwłoki mogły leżeć wewnątrz przez znaczny okres przed zawaleniem się konstrukcji.

Kluczowym problemem dla śledczych pozostaje identyfikacja denata.

Postępowanie w tej sprawie nadzoruje prokuratura. Obecnie priorytetem jest ustalenie personaliów ofiary oraz dokładnych przyczyn jej zgonu. Nadal nie jest jasne, kto zginął i w jakich dokładnie okolicznościach doszło do śmierci.

Będziemy informować o kolejnych ustaleniach w tej sprawie.

Materiały zdjęciowe udostępniła Agnieszka Jaskulska, związana z „Przeglądem Otwockim”.

Zabójstwo w Nowej Hucie