Trzy lata od zniknięcia Krzysztofa Dymińskiego. Policja wciąż ukrywa przed rodzicami kluczowe nagranie

2026-05-28 10:03

To już trzeci rok koszmaru dla bliskich Krzysztofa Dymińskiego. Chłopak pod osłoną nocy wymknął się z rodzinnego domu i wyruszył do Warszawy, gdzie ślad po nim zaginął. Mimo upływu czasu śledczy nadal nie udostępnili rodzicom zapisu monitoringu pokazującego ostatnią trasę ich 16-letniego syna.

Zaginięcie Krzysztofa Dymińskiego w 2023 roku

Końcówka maja 2023 roku całkowicie wywróciła życie rodziny Dymińskich. O poranku, tuż przed 4:00, 16-letni Krzysztof bez słowa opuścił swój dom niedaleko Ożarowa Mazowieckiego. Dzięki nagraniom z kamer udało się ustalić, że nastolatek dojechał komunikacją miejską do stolicy. Ostatni ślad po nim pochodzi sprzed godziny 6:00.

Ślad po Krzysztofie znika na Moście Gdańskim. Według policji na zabezpieczonym monitoringu nie zarejestrowano momentu opuszczenia mostu, upadku ani skoku do rzeki. Problem w tym, że rodzice zaginionego chłopaka do dziś nie mieli szansy obejrzeć tego materiału.

Nie możemy obejrzeć ostatniej drogi naszego syna – przyznaje ze smutkiem Daniel Dymiński, ojciec Krzysztofa.

Agnieszka Dymińska tłumaczy, że policjanci tłumaczą odmowę udostępnienia wideo tajemnicą działań operacyjnych. Rodzice Krzysztofa rozmawiali z nami przy okazji sejmowego zespołu do spraw zaginięć w rocznicę zniknięcia ich dziecka.

Matka chłopaka dodaje, że do tej pory funkcjonariusze pokazali im zaledwie jedno ujęcie z nagrania, które znajduje się w aktach śledztwa.

– Chcemy po prostu zobaczyć jego ostatnią drogę, może dostrzeżemy coś, czego ktoś, kto nie zna Krzysztofa nie zauważa – podkreśla zbulwersowany ojciec.

Podobny problem napotkała Monika Horna-Cieślak, Rzecznik Praw Dziecka, która od dwóch lat bezskutecznie wnioskuje o dostęp do dokumentacji sprawy. Dlaczego śledczy tak kategorycznie odmawiają rodzicom dostępu do nagrania? Wysłaliśmy zapytanie do Komendy Stołecznej Policji, ale do momentu publikacji artykułu nie dostaliśmy odpowiedzi.

Child Alert: Skuteczny, ale niedostępny

Rodzice 16-latka nie poddają się i samodzielnie prowadzą poszukiwania, napotykając opór biurokracji. Ojciec Krzysztofa, wspólnie z profesjonalnymi nurkami i specjalistycznym sprzętem, przeszukuje koryto Wisły. Jedna z najpoważniejszych hipotez zakłada bowiem, że nastolatek znalazł się w wodzie.

Zmagania rodziny zostały uwiecznione w dokumencie „Bez końca” wyreżyserowanym przez Michała Marczaka. Film aktualnie prezentowany jest na festiwalach, a w późniejszych miesiącach ma zadebiutować w kinach i na platformach streamingowych.

Równolegle bliscy chłopaka walczą o reformę polskiego systemu poszukiwań.

Po zaginięciu Krzysia prosiliśmy o uruchomienie Child Alertu, ale powiedziano nam, że jego to nie dotyczy – zauważa ojciec chłopca. Podkreśla też, że mechanizm ten w ciągu 13 lat użyto jedynie siedmiokrotnie, zawsze ze skutkiem pozytywnym.

Szczególne oburzenie rodziców wzbudzają niedawne regulacje, według których Child Alert można aktywować wyłącznie w przypadku podejrzenia porwania małoletniego.

– Alert RCB rozsyłany jest masowo, gdy idzie wichura czy deszcz - często są to błahe przypadki, gdy co najwyżej może nam się potłuc doniczka na balkonie. Tymczasem gdy ginie dziecko nie da się uruchomić tych mechanizmów – podsumowała uczestniczka spotkania w Sejmie.

Walka rodziców Krzysztofa Dymińskiego o zmianę prawa

Na sejmowej debacie Agnieszka i Daniel Dymińscy zaprezentowali swoje postulaty reform. Chcą m.in., aby Alerty RCB i Child Alert były powszechniej wykorzystywane w poszukiwaniach zaginionych. Domagają się również, by platformy cyfrowe miały obowiązek usuwania zdjęć odnalezionych osób oraz ponosiły odpowiedzialność za nienawistne komentarze na ich temat.

Droga do przeforsowania tych zmian nie będzie łatwa. Złożyli już szereg propozycji do ówczesnego marszałka Sejmu Szymona Hołowni i Komendanta Głównego Policji, ale większość spotkała się z odmową.

Mimo braku oficjalnych zmian w procedurach, służby zaczęły w praktyce sięgać po niektóre rozwiązania sugerowane przez rodzinę. W maju tego roku służby po raz pierwszy zintegrowały Alert RCB z systemem Child Alert, co przyniosło sukces w postaci odnalezienia poszukiwanego.

Kolejny przypadek wykorzystania lokalnego Alertu RCB miał miejsce pod koniec maja. Policja w kilku miastach Śląska uruchomiła komunikaty, dzięki czemu zaginiona nastolatka została szybko i bezpiecznie odnaleziona. Dowodzi to, że często kluczowe jest nie tyle prawo, co ludzkie zaangażowanie.

W trzecią rocznicę dramatu, Agnieszka i Daniel Dymińscy przyznają, że starają się nie myśleć o tej tragicznej dacie. Zamiast tego skupiają się na budowaniu wsparcia. – Jesteśmy wzruszeni, że udało się zgromadzić społeczność która rozmawiała o ważnych sprawach – podsumowują dyskusję w parlamencie.

Szukali zaginionego Krzysia Dymińskiego w Wiśle. Ojciec wyłowił zwłoki z rzeki