Brutalne morderstwo Kornelii w Łęgach Oborskich
Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w lutym 2020 roku. Kornelia została zaproszona do lasu przy rezerwacie Łęgi Oborskie pod Konstancinem-Jeziorną. Myślała zapewne, że jedzie świętować 17. urodziny koleżanki. Na miejscu czekali jednak Martyna S. i Patryk B., którzy − według ustaleń śledczych − bardzo dokładnie zaplanowali zbrodnię. Dzień wcześniej Patryk B. wykopał dół i kupił wiatrówkę. O przywiezienie dziewczyny poprosił znajomego, oferując mu 50 zł.
11 lutego około godziny 18:30 znajomy przywiózł obie nastolatki do lasu i odjechał. Na miejscu miała odbyć się impreza z alkoholem i strzelaniem z wiatrówki. Kornelia nie podejrzewała zagrożenia, nawet gdy broń została w nią wymierzona. Strzał nie padł, a dziewczyna uznała to za żart. Chwilę później Patryk B. zapytał ją, czy potrafi się bronić przed atakiem od tyłu, po czym zaczął ją dusić. Do szamotaniny miała włączyć się Martyna S., która trzykrotnie strzeliła z wiatrówki. Na koniec Patryk B. uderzył łopatą w głowę umierającą nastolatkę, a ciało zostało zakopane w płytkim dole.
Szczegóły zbrodni i zeznania Patryka B.
− Nie ruszała rękami, rzucała się tylko na boki. Uderzyłem ją dwa razy i przestała się ruszać − relacjonował w 2020 roku Patryk B. Na wizji lokalnej potwierdził: − Zasypałem piachem i rzuciłem kilka patyków. Kiedy zasypałem, to się nie ruszała już. Gdy ją zakopaliśmy, nie było widać ciała − tłumaczył wtedy śledczym.
Odnalezienie ciała i próby zatuszowania zbrodni
Zwłoki Kornelii odnaleziono dopiero 26 kwietnia 2020 roku. Przypadkowy przechodzień natrafił na miejsce ukrycia ciała. Sprawcy nie tylko nie przyznali się od razu, ale nawet angażowali się w poszukiwania zaginionej koleżanki. Zanim zniszczyli telefon ofiary, wysłali do jej chłopaka wiadomość „z nami koniec”, próbując zmylić śledczych.
Proces przed Sądem Okręgowym w Warszawie zakończył się w czerwcu 2022 roku wyrokami po 25 lat więzienia dla obojga oskarżonych. Prokuratura domagała się jednak surowszej kary dla Patryka B., wskazując na szczególną brutalność i zaplanowany charakter zbrodni.
Wyroki dla Martyny S. i Patryka B.
Ostatecznie w marcu 2025 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał wyrok w mocy. Sędzia Grzegorz Miśkiewicz podkreślił, że zabójstwo było „brutalne i zaplanowane”, a wina sprawców nie budzi wątpliwości. Jedyną okolicznością przemawiającą za łagodniejszym potraktowaniem Martyny S. był jej młody wiek: w chwili zbrodni miała 17 lat. Patryk B. będzie mógł ubiegać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie dopiero po 20 latach.
Sprawa wstrząsnęła opinią publiczną nie tylko ze względu na okrucieństwo, ale też młody wiek ofiary i sprawców.
Według śledczych motywem była narkotykowa rywalizacja. Oskarżeni chcieli wyeliminować dziewczynę, którą uznawali za konkurencję. Dla rodziny Kornelii tragedia sprzed sześciu lat nigdy się jednak nie skończyła. − To jest niewyobrażalny ból. Straciłam ukochaną córeczkę, przed którą było całe życie! Kornelia miała plany, marzenia, które w jednej chwili prysły przez łotrów, którzy odebrali jej życie z zimną krwią. Wszystko bym dała, żeby cofnąć czas, by teraz siedziała obok mnie − mówiła pani Marlena, mama dziewczyny.