Mława. Urodziła w domu, dziecko ukryli w szafce
Aktualizacja: godz. 17:20
Pojawiły się nowe informacje w sprawie śledztwa dotyczącego usiłowania dzieciobójstwa w powiecie mławskim. Szef Prokuratury Rejonowej w Mławie potwierdził, że zarzuty pomocnictwa usłyszały dwie osoby z najbliższej rodziny 25-letniej kobiety, która urodziła dziecko w domu. Wobec jednej z nich sąd zastosował tymczasowy areszt na trzy miesiące, natomiast wobec drugiej – policyjny dozór.
– Obie osoby złożyły wyjaśnienia, w których negują swoje sprawstwo. Wyjaśnienia wymagają dalszej weryfikacji – przekazał prokurator Rytelewski. Jedna z zatrzymanych osób została już zwolniona.
Jak doprecyzował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku Bartosz Maliszewski, zwolnionym po przesłuchaniu jest ojciec 25-latki. – „Który nie był w ogóle naocznym świadkiem wydarzeń”, rozgrywających się w domu, „zajmując się w tym czasie inwentarzem w gospodarstwie” – wyjaśnił.
Maliszewski dodał, że zarzuty pomocnictwa do usiłowania zabójstwa postawiono matce i babce rodzącej kobiety. W przypadku matki zastosowano tymczasowy areszt, natomiast wobec babki – ze względu na jej wiek – wolnościowy środek zapobiegawczy.
Rzecznik płockiej prokuratury poinformował również, że noworodek przebywa w szpitalu pod opieką lekarzy i „wymagał zaopatrzenia chirurgicznego”. Ustalono już tożsamość ojca dziecka i nie jest wykluczone, że będzie on mógł przejąć nad nim opiekę. – Jest to jeszcze przedmiotem ustaleń – zaznaczył Maliszewski.
Wcześniej pisaliśmy:
Policja w Mławie w czwartek, 29 stycznia, otrzymała zgłoszenie o konieczności udzielenia pilnej pomocy medycznej kobiecie na terenie gminy Szreńsk. Jak się okazało, 25-latka chwilę wcześniej urodziła dziecko. - Lekarz, który udzielał pomocy kobiecie stwierdził, że jest ona w połogu, bezpośrednio po porodzie. Dziecko nie znajdowało się bezpośrednio przy matce - poinformował wówczas prok. Bartosz Maliszewski, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku.
Podczas interwencji funkcjonariusze usłyszeli kwilenie dziecka, a następnie przeszukując kolejne pomieszczenia domu w szafce znaleźli noworodka - dziewczynkę. Noworodek był lekko wychłodzony. Wraz z matką trafił do szpitala.
Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie usiłowania dzieciobójstwa. Wcześniej na miejscu zdarzenia zostały przeprowadzone szczegółowe oględziny. Początkowo policja zatrzymała trzy osoby, które przebywały w domu wraz z 25-latką. Gdy kobieta opuściła ona szpital, także została zatrzymana.
25-latka z zarzutem usiłowania dzieciobójstwa
W poniedziałek, 2 lutego, prokurator rejonowy w Mławie Kamil Rytelewski powiedział w rozmowie z PAP, że 25-letniej matce dziecka przedstawiony został zarzut usiłowania dzieciobójstwa i obecnie przebywa ona w policyjnej izbie zatrzymań, oczekując na decyzję sądu w związku z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie.
- Kobieta nie przyznała się do zarzucanego czynu i złożyła wyjaśnienia - dodał prok. Rytelewski. Zaznaczył, że dziecko kobiety przebywa aktualnie w jednym ze szpitali w Warszawie. - Noworodek jest w stanie stabilnym - podkreślił prok. Rytelewski.
Bliscy kobiety odpowiedzą przed sądem
Szef mławskiej prokuratury rejonowej zaznaczył, że w ramach wszczętego śledztwa, dotyczącego usiłowania dzieciobójstwa, zarzut pomocnictwa został przedstawiony także dwóm osobom z najbliższej rodziny 25-latki, przy czym wobec jednej z nich sąd zastosował już tymczasowy areszt na trzy miesiące, a wobec drugiej wyznaczył policyjny dozór.
- Obie osoby złożyły wyjaśnienia, w których negują swoje sprawstwo. Wyjaśnienia wymagają dalszej weryfikacji - przyznał prok. Rytelewski. Jedna z zatrzymanych w miniony czwartek osób została zwolniona.
Polecany artykuł:
Kto wezwał pomoc?
Pytany o okoliczności zgłoszenia, jakie wpłynęło do policji w sprawie 25-latki wymagającej pilnej pomocy medycznej, prokurator rejonowy w Mławie uściślił, że powiadomienie takie przekazała telefonicznie jedna z osób, które zostały później zatrzymane.
Polecany artykuł: