- Na warszawskim Żoliborzu doszło do śmiertelnego upadku mężczyzny z trzeciego piętra w trakcie prowadzonych działań policyjnych.
- Mundurowi zjawili się na ulicy Powązkowskiej z powodu wezwania dotyczącego uciążliwego fetoru dobiegającego z lokalu.
- Lokator usiłował wymknąć się przez okno po przeciwnej stronie bloku, jednak spadł i zmarł mimo udzielonej pomocy medycznej.
- Służby prowadzą działania wyjaśniające, a policyjni technicy szczegółowo zabezpieczają miejsce zdarzenia.
Sąsiedzi skarżyli się na odór. Policja na warszawskim Żoliborzu
Jak podaje RMF FM, do fatalnych w skutkach wydarzeń doszło w wielorodzinnym budynku przy ulicy Powązkowskiej w Warszawie. Patrolowi zlecono interwencję po zgłoszeniach od zaniepokojonych lokatorów. Z pobliskiego mieszkania wydobywał się wyjątkowo dokuczliwy fetor. Mundurowi niezwłocznie pojechali pod wskazany adres, aby sprawdzić to doniesienie. Początkowo rutynowe działania nie zapowiadały nadchodzącej, tragicznej w skutkach sytuacji.
Kiedy funkcjonariusze dotarli pod odpowiednie drzwi, usiłowali porozumieć się z osobą przebywającą wewnątrz. Mimo głośnego i wielokrotnego pukania domownik w ogóle nie odpowiadał. Z powodu niepokoju o zdrowie i życie lokatora mundurowi poprosili o wsparcie straż pożarną, dysponującą narzędziami do siłowego wejścia. W oczekiwaniu na otwarcie drzwi, wykorzystując strażacki wysięgnik, policjantka spróbowała wejść do mieszkania przez balkon. Dokładnie w chwili, gdy służby forsowały wejście, rozpoczęła się seria wyjątkowo nieszczęśliwych wypadków.
Polecany artykuł:
Z desperacji wyrzucił linę z okna. Tragiczny wypadek na Żoliborzu
Osoba znajdująca się w lokalu, zauważywszy działania służb, podjęła niezwykle ryzykowny krok. Mężczyzna wolał zaryzykować życie niż wpuścić policję do środka. Z tego powodu otworzył okno z tyłu budynku, spuścił sznur i próbował opuścić się na sam dół. Ten brawurowy plan ewakuacji zakończył się dramatycznym finałem. Uciekinier runął na ziemię z trzeciego piętra. Mimo prób reanimacji, w wyniku rozległych obrażeń pacjent zmarł na miejscu.
Aby dokładnie zbadać przebieg wypadków, na miejsce natychmiast wezwano policyjną grupę dochodzeniowo-śledczą. Technicy kryminalistyki pieczołowicie gromadzą dowody w samym lokalu oraz wokół niego. Trwa szczegółowe ustalanie okoliczności tragicznego wypadku na warszawskim Żoliborzu.