Spis treści
Wypadek na stacji w Woli Bierwieckiej
Dramatyczne zdarzenie miało miejsce w sobotę, 14 lutego, w okolicach godziny 11:40. Młody chłopak asystował pasażerce, która wysiadała z wagonu z dziecięcym wózkiem. W momencie, gdy nastolatek usiłował wrócić do wnętrza pojazdu, mechanizm drzwiowy zablokował jego kończynę. Pociąg ruszył, ciągnąc za sobą uwięzionego 17-latka, co stworzyło bezpośrednie zagrożenie dla jego życia. Mimo że osoby postronne natychmiast próbowały zaalarmować obsługę i zatrzymać skład, chłopak odniósł bardzo poważne obrażenia ciała.
Na stacji niezwłocznie pojawiły się zespoły ratunkowe. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, umożliwiając medykom dostęp do rannego leżącego na torach. Okoliczności tego nieszczęśliwego wypadku bada już Prokuratura Okręgowa w Radomiu. Śledczy drobiazgowo weryfikują zapisy z kamer monitoringu, przesłuchują naocznych świadków oraz analizują dokumentację techniczną składu, w tym wszelkie nagrania audio i wideo. Powiadomiono również Państwową Komisję Badania Wypadków Kolejowych, której opinie będą miały decydujące znaczenie dla dalszego toku postępowania.
Apel o krew dla 17-latka
Obecnie najważniejsza bitwa toczy się o zdrowie i życie poszkodowanego chłopaka. Wydarzenie to wstrząsnęło mieszkańcami regionu, a w sieci błyskawicznie rozprzestrzeniły się prośby o oddawanie krwi. Kilka dni po tym tragicznym incydencie, placówka edukacyjna, do której uczęszcza nastolatek, zamieściła w mediach społecznościowych wyjątkowo poruszający komunikat.
− Dyrekcja i cała społeczność I LO im. Mikołaja Kopernika w Radomiu, a w szczególności klasa 3B wraz z wychowawcą, przesyłają Dominikowi i jego najbliższym ogrom siły oraz wsparcia. Dominiku, jesteśmy z tobą całym sercem i z nadzieją czekamy na ciebie, nieustannie wierząc w twój powrót do zdrowia − czytamy.
Uczeń I LO pod opieką specjalistów
To jednak nie koniec działań wspierających ze strony społeczności szkolnej. W kolejnym wpisie, opatrzonym fotografią przyjaciół chłopaka, przekazano nowe informacje o miejscu jego hospitalizacji.
− Nasz kolega jest obecnie pod opieką najlepszych specjalistów w szpitalu w Warszawie. Lekarze walczą o jego życie. Stan Dominika jest bardzo ciężki, ale wiemy, jak ogromną ma w sobie siłę. Nasze wsparcie jest mu teraz potrzebne bardziej niż kiedykolwiek. Prosimy o modlitwę i jednoczenie się w myślach z Dominikiem! − czytamy w kolejnym wpisie, który został opublikowany wraz z wyciskającym łzy zdjęciem kolegów i koleżanek chłopaka.
Pod opublikowanymi postami zaroiło się od słów otuchy. Lokalna społeczność masowo wyraża solidarność z bliskimi poszkodowanego, głęboko wierząc, że 17-latek wyjdzie z tej dramatycznej sytuacji obronną ręką.