Spis treści
Pijany 22-latek uciekł z miejsca wypadku w Pruszkowie. Śmierć 21-latki
Dramatyczne sceny rozegrały się w nocy z 3 na 4 czerwca na ulicy Torfowej w Pruszkowie. Jak wynika z początkowych raportów udostępnionych przez funkcjonariuszy policji, kierowca Audi potrącił 21-letnią dziewczynę i natychmiast odjechał z miejsca zdarzenia. Z ciężkimi obrażeniami poszkodowaną błyskawicznie przetransportowano na oddział ratunkowy, jednak rany okazały się na tyle rozległe, że zmarła w szpitalu. Policjanci od razu ruszyli w pościg, starając się namierzyć zbiega. Ponad godzinę później kryminalnym z pruszkowskiej komendy udało się zatrzymać kierowcę pojazdu, który znajdował się pod wpływem alkoholu.
Stołeczni stróże prawa wydali oświadczenie w sprawie ujęcia uciekiniera. „Sprawca zdążył jedynie porzucić swój pojazd niecały kilometr od miejsca tragedii. 22-latek w chwili zatrzymania był nietrzeźwy - w organizmie miał blisko 2 promile alkoholu. Od mężczyzny pobrano krew do badań, aby ustalić, czy znajdował się również pod wpływem narkotyków” - relacjonowała w swoim ówczesnym komunikacie Komenda Stołeczna Policji.
Rekonstrukcja wypadku na ulicy Torfowej. Prokuratura ujawnia szczegóły
Dokładne badanie okoliczności tego tragicznego incydentu przejęła prokuratura. Piotr Skiba, pełniący funkcję rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Warszawie, przedstawił oficjalne stanowisko instytucji. - Prokuratura Rejonowa w Pruszkowie nadzoruje śledztwo przeciwko Oskarowi G., podejrzanemu o to, że w dniu 4 czerwca 2026 r. w Pruszkowie na ulicy Torfowej, kierując samochodem marki Audi Q3 nie zachował szczególnej ostrożności oraz niewłaściwie obserwował tor jazdy, w wyniku czego nieumyślnie potrącił pieszą, która po uderzeniu dostała się pod koła jadącego samochodu oraz doznała obrażeń ciała, skutkujących jej śmiercią, przy czym kierując pojazdem w czasie zdarzenia znajdował się w stanie nietrzeźwości, a następnie zbiegł z miejsca zdarzenia odjeżdżając samochodem - przekazał w poniedziałek, 8 czerwca.
Przedstawiciel prokuratury w oficjalnym komunikacie opisał precyzyjnie przebieg wydarzeń z tragicznej nocy. „W wyniku przeprowadzonych dotychczas czynności dowodowych ustalono, że w nocy z 3 na 4 czerwca 2026 r. podejrzany jeździł samochodem na obszarze Pruszkowa oraz Tworek ze swoją partnerką. Podejrzany oraz pasażerka w czasie jazdy spożywali alkohol w postaci wódki. Około godziny 3.00 w dniu 4 czerwca 2026 r. na ul. Torfowej doszło do spotkania podejrzanego i kilkuosobowej grupy znajomych wśród których znajdowali się min. była partnerka podejrzanego, jego kolega i pokrzywdzona. Niektórzy z nich mieli hulajnogi, a część rowery. Podczas spotkania doszło do scysji podczas której podejrzany wyszedł na chwilę z samochodu, po czym dynamicznie wsiadł za kierownicę i ruszył w kierunku grupy ludzi. Stali oni spokojnie z boku jezdni i na trawiastym poboczu, przed samochodem. Auto podejrzanego dotknęło roweru jednej z kobiet. Następnie samochód cofnął i ruszył naprzód w kierunku stojących przed nim osób. Pokrzywdzona kobieta próbowała podejść do samochodu od strony kierowcy, krzyczała do podejrzanego "żeby się ogarnął". Niektórzy ze świadków odskoczyli na bok. Samochód potrącił pokrzywdzoną, która dostała się pod koła pojazdu. Podejrzany nie zatrzymał samochodu i odjechał” - podał prokurator Piotr Skiba.
W piątkowe popołudnie, 5 czerwca, śledczy doprowadzili podejrzanego 22-latka do gmachu prokuratury. Młody mężczyzna zdecydował się na złożenie bardzo zdawkowych wyjaśnień. Oskar G. w ogóle nie skomentował samego potrącenia i stwierdził jedynie, że oddalając się z rejonu ulicy Torfowej, kompletnie nie zdawał sobie sprawy, iż kogokolwiek przejechał. Pruszkowski Sąd Rejonowy przychylił się do wniosku złożonego przez oskarżyciela publicznego, decydując o izolacji podejrzanego. Na mocy postanowienia sądu, kierowca spędzi najbliższe trzy miesiące w tymczasowym areszcie.
Zgodnie z zapowiedziami rzecznika prasowego, w toku prowadzonego postępowania śledczego powołani zostaną biegli. Władze zamierzają skompletować kluczowe ekspertyzy z zakresu medycyny sądowej oraz przeprowadzić szczegółowe analizy toksykologiczne zatrzymanego. Dodatkowo planowane jest dokładne zrekonstruowanie przebiegu samego wypadku na ulicy Torfowej. Śledczy zapowiedzieli także, że mężczyzna zostanie przebadany pod kątem poczytalności przez specjalistów z zakresu psychiatrii sądowej.
Sąsiedzi 22-letniego Oskara wstrząśnięci tragedią w Pruszkowie
Reporter dziennika „Fakt” odwiedził miejsce zamieszkania zatrzymanego młodzieńca w Pruszkowie. Zagadnięci mieszkańcy osiedla opisywali 22-latka jako kulturalnego i ułożonego chłopaka, który dotychczas nie sprawiał kłopotów, a w razie drobnych potknięć zawsze potrafił okazać skruchę. Właśnie ze względu na tę opinię okoliczni mieszkańcy nie są w stanie pojąć, dlaczego sprawca zbiegł z miejsca wypadku i nie próbował ratować umierającej 21-latki.
Lokalna społeczność jest zszokowana biernością mężczyzny wobec ofiary. „Lubię go, ale za to, co zrobił, nie mam dla niego żadnej litości. Czy to byłby mój syn, czy brat - jak popełnił straszną rzecz, musi ponieść karę. Najgorsze jest to, że uciekł i nie udzielił pomocy. Dla takiego nie mam wyrozumiałości” - wyznała szczerze reporterowi mieszkająca w pobliżu kobieta.
Inna przedstawicielka lokalnej społeczności przypomniała sobie podobny, niebezpieczny incydent z udziałem chłopaka z przeszłości. „Pamiętam, była już taka sytuacja, że wsiadł po alkoholu do auta i go "skasował". Raz też widziałam, jak matka zabrała mu kluczyki, bo chciał jechać pijany. Szkoda mi tej matki. To bardzo dobra kobieta. Współczuję jej. Nie wyobrażam sobie, co teraz przeżywa” - wspominała zdenerwowana sąsiadka w tej samej rozmowie.