Fiasko referendum w Radomiu. Nie udało się odwołać prezydenta Witkowskiego

Nie będzie głosowania w sprawie odwołania prezydenta Radomia Radosława Witkowskiego i miejscowej Rady Miejskiej. Inicjatorzy akcji nie zdobyli odpowiedniej liczby podpisów poparcia. Wniosek nie został złożony w wymaganym terminie, co definitywnie kończy sprawę.

Prezydent Radomia Radosław Witkowski siedzi przy biurku. O fiasku referendum w Radomiu przeczytasz na Eska Warszawa.
Autor: Radosław Witkowski/ Facebook

Brak podpisów przekreślił plany

Sprawa jest już przesądzona. Mieszkańcy Radomia nie będą głosować nad odwołaniem prezydenta miasta i lokalnej Rady Miejskiej. Dyrektor radomskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego, Anita Bugajny, przekazała, że komitet referendalny nie dostarczył wniosku o organizację głosowania w przewidzianym czasie. Ostateczny termin minął w poniedziałek o godzinie 15:30.

Przyczyna tego stanu rzeczy okazała się prozaiczna. Organizatorzy akcji nie zdołali zgromadzić niezbędnych 15 035 podpisów mieszkańców, co uniemożliwiło kontynuację procedury.

Radosław Witkowski reaguje na fiasko referendum

Prezydent Radomia, Radosław Witkowski, skomentował sytuację za pośrednictwem mediów społecznościowych. Przekazał on informację o ostatecznym upadku inicjatywy referendalnej, wskazując na fakt, że organizatorzy w ciągu minionych dwóch miesięcy nie zebrali odpowiedniej liczby podpisów.

Włodarz miasta podkreślił jednocześnie, że nie uważa tej wiadomości za pretekst do tryumfu. Przekazał słowa wdzięczności osobom, które obdarzyły go zaufaniem, oferowały wsparcie oraz, jak sam podkreślił, wykazały się po prostu ludzką życzliwością.

W swojej wypowiedzi zaznaczył również, że przed samorządem stoją nowe zadania i sporo obowiązków. Jego zdaniem miasto wymaga przede wszystkim konstruktywnych działań służących jego rozwojowi oraz podnoszeniu komfortu życia radomian, a nie angażowania się w konflikty polityczne.

Sonda
Czy należy zorganizować referendum, w którym Polacy zdecydują o zwiększeniu władzy prezydenta?

Kto dążył do odwołania władz?

Grupę inicjatywną powołały do życia miejscowe organizacje, a główną rolę odgrywało stowarzyszenie Lepszy Radom. W przedsięwzięcie zaangażowali się również członkowie Stowarzyszenia Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym, środowiska związanego z Radomskim Czerwcem '76, Klubu Inteligencji Katolickiej, a także reprezentanci Ogólnopolskiej Federacji Bezpartyjni Samorządowcy.

Swoje poparcie dla akcji zadeklarowały ponadto ugrupowania polityczne: Polska 2050 oraz Prawo i Sprawiedliwość. Członkowie PiS aktywnie uczestniczyli w procesie pozyskiwania poparcia dla wniosku o głosowanie.

Główne zarzuty formułowane przez organizatorów pod adresem prezydenta dotyczyły rzekomego braku gospodarności. Twierdzili oni, że takie działania skutkują rosnącym długiem samorządu oraz przyczyniają się do spadku liczby mieszkańców Radomia.

Z uwagi na niedostarczenie stosownego dokumentu, głosowanie zostało odwołane. Obowiązujące regulacje nakładają teraz na komitet referendalny obowiązek zniszczenia arkuszy z zebranym poparciem w ciągu najbliższych trzech dni. Następnie muszą oni przedłożyć komisarzowi wyborczemu protokół poświadczający dopełnienie tej procedury.