Atak nożownika w warszawskim tramwaju linii 22
Koszmarne sceny rozegrały się w poniedziałek, 16 marca, w tramwaju numer 22. Gdy pojazd zbliżał się do przystanku Krucza 05 na Śródmieściu, między dwoma podróżującymi doszło do kłótni.
„- Podczas przejazdu młody mężczyzna zaczepił jednego z pasażerów, który rozmawiał po ukraińsku. Właśnie to spowodowało agresję u 28-letniego obywatela Polski. W pewnym momencie wstał i wyciągnął nóż, z którym ruszył w kierunku 20-latka. Wyprowadził w kierunku jego brzucha co najmniej dwa ciosy nożem o ostrzu 12 cm” - poinformował mł. asp. Jakub Pacyniak ze śródmiejskiej policji.
Podróżujący zareagowali błyskawicznie. Świadkowie zdarzenia własnymi siłami obezwładnili uzbrojonego mężczyznę. Zbiegło się to w czasie z interwencją funkcjonariuszy pełniących służbę patrolową w rejonie Alej Jerozolimskich, którzy ruszyli na pomoc. 28-letni napastnik został szybko odizolowany od reszty osób i skuty kajdankami.
„- Na miejscu policjanci ze Śródmieścia zabezpieczyli duży nóż kuchenny oraz wykonali oględziny miejsca ataku. W wyniku zajścia nikt nie odniósł obrażeń. Bez wątpienia jest to zasługa samego zaatakowanego, jak i pasażerów oraz policjantów, którzy interweniowali błyskawicznie i zdecydowanie” - przekazał mł. asp. Pacyniak.
28-letni nożownik z zarzutami i aresztem
Agresor został natychmiast przewieziony do śródmiejskiej komendy policji zlokalizowanej przy ulicy Wilczej. Funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości zatrzymanego za pomocą alkomatu. Badanie wykazało, że 28-latek nie był pod wpływem alkoholu.
Przez kolejne dni śledczy prowadzili niezbędne czynności dochodzeniowe z udziałem ujętego sprawcy. Zgromadzona dokumentacja oraz dowody zostały następnie przekazane do prokuratury.
„- Na podstawie zebranych dowodów mężczyzna usłyszał zarzuty usiłowania spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście skierowała do sądu wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Sąd przychylił się do wniosku, a napastnik najbliższe miesiące spędzi w areszcie” - podał. mł. asp. Pacyniak.
Za popełniony czyn 28-letniemu obywatelowi Polski grozi teraz kara sięgająca nawet do 20 lat pozbawienia wolności.