3-latek zginął pod kołami ciągnika. Potworne szczegóły dramatu na podwórku w Nowych Szpakach

2026-04-24 16:32

Makabryczny wypadek w miejscowości Nowe Szpaki w województwie mazowieckim. Ciągnik rolniczy śmiertelnie potrącił 3-letniego chłopca na terenie prywatnej posesji. Maszyną kierował ojciec dziecka, który właśnie próbował podłączyć przyczepę. Niespodziewanie malec znalazł się pod kołem, które dwukrotnie go przejechało. Dziecko poniosło śmierć na miejscu, a zszokowany mężczyzna wymagał natychmiastowej pomocy medycznej i trafił do szpitala.

Radio ESKA Google News
  • W mazowieckiej miejscowości Nowe Szpaki doszło do dramatycznego zdarzenia z udziałem maszyny rolniczej, w wyniku którego śmierć poniósł trzyletni chłopczyk.
  • Niespodziewanie znalazł się w bezpośrednim sąsiedztwie ciągnika, gdy jego 36-letni ojciec wykonywał manewr ruszania.
  • Działania ratunkowe zakończyły się niepowodzeniem, śledczy rozpoczęli wyjaśnianie okoliczności sprawy, a kompletnie zdruzgotany mężczyzna został zabrany do szpitala.

Śmierć 3-latka w Nowych Szpakach. Lokalna społeczność w żałobie

Dramat rozegrał się w środę 22 kwietnia w godzinach popołudniowych i całkowicie wstrząsnął mieszkańcami małej wsi w powiecie łosickim na Mazowszu. Sąsiedzi zmarłego tragicznie 3-letniego chłopca bardzo niechętnie wypowiadają się o tym makabrycznym zdarzeniu, tłumacząc ze łzami w oczach, że w pierwszej kolejności muszą uporać się z nagłą żałobą.

Zmiażdżenie na podwórku przez traktor. 36-letni ojciec podłączał przyczepę

Do tragicznego wypadku doszło na posesji rodziny. 36-letni ojciec próbował podczepić ciągnik do przyczepy. Nie wiadomo, jak mały chłopiec podszedł tak blisko pracującej maszyny. W pewnym momencie znalazł się tuż przed dużym kołem. Ciągnik ruszył i rozjechał dziecko.

Chłopiec był ciężko ranny i nie dawał oznak życia. Na miejsce wezwano ratowników i śmigłowiec LPR. Reanimacja trwała kilkadziesiąt minut, ale nie udało się go uratować. Lekarz stwierdził zgon. Na miejscu pracował prokurator i policja. Trwa wyjaśnianie, jak doszło do tej tragedii.

Wjechał traktorem w stodołę, miał 8 promili!

- Zgłoszenie o wypadku dyżurny policji w Łosicach otrzymał z numeru alarmowego - mówi se.pl Weronika Wujek z Komendy Powiatowej Policji w Łosicach. – Od razu do Nowych Szpaków zostali wysłani policjanci, którzy zabezpieczyli miejsce zdarzenia. W sprawie prowadzone jest śledztwo przez Prokuraturę Rejonową w Siedlcach.

Hospitalizacja ojca

Tragiczne wydarzenia tak bardzo wstrząsnęły 36-latkiem, że trafił do szpitala. Gdy jego stan na to pozwoli i lekarze zgodzą się na wypis, policja i prokuratura przeprowadzą z nim dalsze czynności.

- Od sprawcy wypadku została pobrana krew do badania - mówi Katarzyna Wąsak Prokurator Rejonowy w Siedlcach. - Z uwagi na stan mężczyzny nie było możliwości sprawdzenia jego trzeźwości w inny sposób. Gdy otrzymamy wyniki badania podejmiemy decyzje o kierunku śledztwa.

Sonda
Umiesz udzielić pierwszej pomocy małemu dziecku?