Akcja Żonkile 2026 na ulicach Warszawy i całego świata
Już po raz kolejny ruszyła akcja Żonkile, która ma na celu upamiętnienie wybuchu powstania w getcie warszawskim. Każdego roku, 19 kwietnia, wolontariusze rozdają papierowe kwiaty, które są symbolem pamięci o tamtych wydarzeniach. W tym roku inicjatywa ma ogromny zasięg nie tylko w stolicy, ale i w całej Polsce oraz za granicą. Żółte kwiaty pojawią się w tysiącach szkół, bibliotek i instytucji kultury, a nawet na pokładach samolotów pasażerskich.
W tym roku, jak co roku, nasi wolontariusze wyjdą na ulice Warszawy i będą rozdawali żółte papierowe kwiaty w formie takich przypinek i opowiadali o historii powstania w getcie warszawskim. Do akcji też włączy się kilka tysięcy szkół i bibliotek i instytucji kultury z całej Polski. Wysyłamy też żonkile do ponad 50 krajów na całym świecie. [...] Mamy żonkile na pokładach LOT-u. To jest niesamowite, że stewardzi, stewardesy noszą żonkile 19 kwietnia – powiedziała Łucja Koch, zastępczyni dyrektora Muzeum POLIN.
W akcję angażuje się ponad 500 wolontariuszy, z których większość to młodzi ludzie w wieku od 14 do 19 lat. Wspierają ich znani ambasadorzy, tacy jak reporter Mariusz Szczygieł czy aktorki Kamila Urzędowska i Julia Kamińska. Dzięki ich obecności w mediach społecznościowych informacja o akcji dociera do milionów osób, co realnie wpływa na wiedzę historyczną Polaków. Badania pokazują, że obecnie co drugi mieszkaniec Polski uważa powstanie w getcie za ważne wydarzenie dla całej naszej wspólnoty.
Krystyna Budnicka ocalona z getta. Przejmujące wspomnienia ambasadorki
Jedną z najważniejszych osób tegorocznej edycji jest Krystyna Budnicka, która przeżyła powstanie w getcie jako dziecko. Dla niej noszenie żonkila to nie tylko symbol, ale przede wszystkim misja przekazywania prawdy o tym, co działo się w Warszawie w czasie wojny. Jako jedyna ze swojej licznej rodziny ocalała z zagłady i przez lata zadawała sobie pytanie, dlaczego to właśnie ona przetrwała. Po wojnie trafiła do domu dziecka, a później poświęciła życie pracy z dziećmi potrzebującymi pomocy.
Ja sobie sama zadawałam pytanie, dlaczego ja najmłodsza, najbardziej bezbronna, bez zaplecza żadnego, nie broniłam się i zawsze był koło mnie jakiś anioł stróż, który mnie prowadził i wyprowadził. [...] I ja żyję. I dlaczego ja? Doszłam do tego, że musiał został świadek, żeby mógł powiedzieć o tym, bo jak nie będzie świadków, to skąd wiadomo, że to wszystko było, może ktoś to wymyślił – opowiadała Krystyna Budnicka.
Pani Krystyna przez lata angażowała się w działalność Stowarzyszenia Dzieci Holocaustu i odwiedzała szkoły, by rozmawiać z młodzieżą. Jej historia pokazuje, jak ważna jest rola bezpośrednich świadków historii w budowaniu pamięci kolejnych pokoleń. Mimo trudnych doświadczeń, ambasadorka akcji podkreśla, że na swojej drodze spotkała wielu dobrych ludzi, którzy pomogli jej przetrwać czas bezdomności i samotności po utracie rodziców i rodzeństwa.
Nieznany obraz Marka Oberländera w Muzeum POLIN. Wystawa, którą trzeba zobaczyć
W ramach tegorocznych obchodów Muzeum POLIN przygotowało wyjątkową niespodziankę dla zwiedzających. Przez dwa miesiące będzie można oglądać niezwykły obraz autorstwa Marka Oberländera z 1955 roku. To ogromne dzieło, mające ponad 4,5 metra długości, nigdy wcześniej nie było pokazywane publicznie. Obraz przedstawia przejmującą scenę pełną symboliki i mocnych kolorów, takich jak błękit pruski czy fiolet, ukazującą ludzi w tragicznych okolicznościach.
To co możemy tutaj zobaczyć to niezwykły obraz autorstwa Marka Oberländera z 1955 roku, który jest po raz pierwszy pokazywany nie tylko w Polsce, ale na świecie. Jest to pionierski obraz, który ma ponad 4,5 metra. [...] Ma niesamowitą historię, ponieważ jest to historia nieznana. Jak rozmawiałam jeszcze dzisiaj z panią Krystyną Czartoryską, nie wiemy gdzie miał powstać. To był taki szkic, który jest właśnie tutaj na gwaszu i tuszu i prawdopodobnie może gdzieś miał powstać w Warszawie w większych rozmiarach – wyjaśniła dr Natalia Romik.
Autor dzieła, Marek Oberländer, sam był jedyną osobą ze swojej rodziny, która przeżyła wojnę. Jako artysta mocno angażował się w upamiętnianie historii Żydów polskich i współtworzył ważne wystawy antywojenne. Pokazanie tego nieznanego dotąd szkicu w Muzeum POLIN to symboliczne domknięcie pewnej klamry historycznej. Ekspozycja jest dostępna tylko przez krótki czas, co czyni ją obowiązkowym punktem dla osób interesujących się sztuką i historią Warszawy.