Atak na policjanta w Warszawie. Interwencja w Śródmieściu
Do niebezpiecznego incydentu doszło we wtorek, 17 lutego 2026 roku, na ulicach warszawskiego Śródmieścia. Patrolujący okolicę policjanci zwrócili uwagę na grupę osób w kryzysie bezdomności, sprawdzając, czy nie potrzebują one pomocy w związku z niską temperaturą. W trakcie rozmowy jedna z kobiet, 21-latka, bez żadnego wyraźnego powodu stała się agresywna i rzuciła się na jednego z funkcjonariuszy. Kobieta została natychmiast obezwładniona i zatrzymana, a następnie przewieziono ją do komendy policji przy ulicy Wilczej w celu złożenia wyjaśnień.
Polecany artykuł:
Znana z fałszywych alarmów. Kim jest aresztowana 21-latka?
Szybko okazało się, że zatrzymana kobieta jest doskonale znana śródmiejskim policjantom ze swojej wcześniejszej działalności. W ubiegłym roku była ona odpowiedzialna za serię kilkudziesięciu fałszywych alarmów, w których informowała służby o rzekomych, poważnych zagrożeniach dla życia i zdrowia wielu osób. Jak ustalili śledczy, po wykonaniu telefonu 21-latka często obserwowała z odległości akcje ratunkowe, angażujące znaczne siły i środki policji oraz innych służb. Za te czyny już wcześniej przedstawiono jej zarzuty karne.
Tymczasowy areszt za atak i unikanie organów ścigania
Atak na funkcjonariusza znacznie pogorszył sytuację prawną 21-latki. Kobieta usłyszała teraz nowy zarzut dotyczący naruszenia nietykalności cielesnej policjanta, który dołączył do jej poprzednich problemów z prawem. Dodatkowym obciążeniem był fakt, że w sprawie fałszywych alarmów notorycznie unikała kontaktu z organami ścigania i nie stawiała się na wezwania. W związku z tym Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście-Północ zawnioskowała do sądu o zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego. Sąd przychylił się do tego wniosku i zdecydował, że kobieta spędzi najbliższe trzy miesiące w tymczasowym areszcie.
Źródło: Policja.pl