Awantura o windę dla milionerów! Ominie mieszkańców i dowiezie tylko do apartamentów

2026-04-03 13:42

Mieszkańcy kamienicy przy Lwowskiej 8 kłócą się o windę, która ma wozić tylko wybranych. Chodzi o luksusowe apartamenty, które mają powstać na strychu budynku. Emocje wśród mieszkańców sięgają zenitu, a sprawa trafiła już do sądu. Jedni nie mają wątpliwości: to inwestycja dla bogatych kosztem zwykłych lokatorów. Drudzy twierdzą, że bez sprzedaży strychu budynek zacznie się sypać. W tle są ogromne pieniądze i strach przed wielką budową w ponad 100-letniej kamienicy.

Piotr Lis, reporter
Piotr Lis, reporter

Masz dla nas temat, który warto nagłośnić? A może sprawę, która wymaga naszej interwencji lub pomocy? Zachęcamy do kontaktu! Autor materiału czeka na wiadomości pod adresem: [email protected].

Prywatna winda do luksusowych apartamentów

Wszystko zaczęło się od planu rozbudowy i dobudowania windy. Problem? Nie wszyscy będą mogli z niej korzystać. Nowy szyb windowy ma obsługiwać wyłącznie przyszłe apartamenty na strychu. A te, według planów, mają być lokalami z najwyższej półki. Mają tam powstać trzy mieszkania o powierzchni około 140 metrów kwadratowych każde. Przy obecnych cenach obowiązujących na terenie Śródmieścia to lokale warte nawet kilka milionów złotych! I to właśnie najbardziej oburza część mieszkańców.

Mam mieszkanie na pierwszym piętrze i nie wyraziłam zgody na tę inwestycję − mówi w rozmowie z reporterem ESKI jedna z lokatorek. − Jeśli robić windę, to dla wszystkich. A nie tylko dla tych na górze − dodaje.

Kobieta nie kryje emocji. Jak podkreśla, dla starszych mieszkańców to nie tylko kwestia wygody, ale też bezpieczeństwa. − To jest kamienica z 1905 roku. Jak zacznie się taka budowa, nie wiadomo, co się stanie − mówi. Jej zdaniem cała sytuacja to „dyskryminacja” pozostałych lokatorów. Mieszkańcy boją się również hałasu, zniszczeń i tego, że dobudówka może zasłonić okna. − To wpłynie na nasze życie i wartość mieszkań − słyszymy.

„Nie ma miejsca na windę dla wszystkich”

Do sprawy odniósł się także urząd dzielnicy Śródmieście. Jak tłumaczy rzeczniczka dzielnicy, decyzja o sprzedaży strychu była procesem rozłożonym w czasie i wynikała z trudnej sytuacji finansowej wspólnoty. Jak podkreśla urząd, nadbudowa oznacza obowiązek budowy windy, ale... nie da się jej zrobić dla wszystkich mieszkańców.

Przeprowadzone analizy techniczne wykazały brak możliwości budowy windy w istniejącej strukturze budynku. Jedynym możliwym rozwiązaniem projektowym jest winda zewnętrzna − przekazuje rzeczniczka.

I dodaje, że przez układ budynku nie da się jej poprowadzić tak, by zatrzymywała się na każdym piętrze. − Wymagałoby to ingerencji w lokale mieszkalne − wyjaśnia.

„Pieniądze ze sprzedaży strychu na remont kamienicy”

Zarząd wspólnoty przekonuje, że sprzedaż strychu to jedyny sposób na ratowanie budynku. − Sprzedajemy część kamienicy, bo nie mamy pieniędzy − tłumaczy jego członek. − Elewacja się sypie, dach jest w złym stanie, kominy też. Samego frontu nie wyremontujemy bez miliona złotych − dodaje.

Podobnie sprawę widzi urząd. Jak słyszymy, środki ze sprzedaży mają zostać przeznaczone na niezbędne remonty. Jednocześnie urzędnicy zaznaczają, że to wspólnota decyduje, na co dokładnie wyda pieniądze. − Nie ma przepisów, które ograniczałyby możliwość przeznaczenia tych środków − decyzja należy do wspólnoty mieszkaniowej − podkreśla rzeczniczka.

Czy dało się inaczej?

Zarząd wskazuje, że alternatywa byłaby bardzo kosztowna. − Gdybyśmy chcieli zrobić windy dla wszystkich, musielibyśmy wziąć kredyt około 2 mln zł. To daje mniej więcej 60 tys. zł na mieszkanie − wylicza.

Urząd dodaje, że w Śródmieściu takie inwestycje są bardzo trudne do realizacji. Wiele budynków po prostu nie spełnia warunków technicznych, by zamontować windy dostępne dla wszystkich mieszkańców. Jednocześnie zapowiadane są kolejne spotkania z mieszkańcami, w których mają brać udział także przedstawiciele miasta.

Spór o windę trafił do sądu

Część mieszkańców nie zamierza się poddać. Zaskarżyli uchwałę o sprzedaży strychu i walczą o zablokowanie inwestycji. Teraz wszystko zależy od sądu. Jedno jest jednak pewne: spór o windę dla milionowych apartamentów to dopiero początek tego konfliktu.

Sonda
Mieszkasz w starej kamienicy czy nowym budynku?