Zmiany przy placu Zbawiciela. Słynna kamienica ma szansę na drugie życie

2026-02-18 12:01

Charakterystyczny budynek przy ulicy Marszałkowskiej 41, kojarzony przez wielu warszawiaków jako Kamienica Domańskich, od lat czekał na lepsze czasy. Wszystko wskazuje na to, że niszczejący obiekt wreszcie otrzyma właściwą opiekę. Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków przekazał pomyślne wieści dotyczące zabezpieczenia tej nieruchomości.

  • Historyczny gmach przy Marszałkowskiej przez długi czas popadał w ruinę.
  • Inwestor przeprowadził niezbędne prace zabezpieczające konstrukcję.
  • Trwają przygotowania formalne do generalnego remontu zabytku.

Kamienica Domańskich na Marszałkowskiej - zabytek z burzliwą historią

Historia gmachu sięga końcówki XIX wieku. Zaprojektowany przez Jana Sobierajskiego budynek powstał w latach 1893–1894, szybko trafiając w ręce rodziny Domańskich. Pierwotnie elewacja zachwycała eklektycznym bogactwem, łącząc barok z renesansem. Niestety, tuż przed wybuchem II wojny światowej większość ozdobnych detali została skuta, a dekoracje ostały się głównie na parterze i we wnętrzach. Zachowane witraże na klatkach schodowych wciąż przypominają o dawnej świetności obiektu.

Zamkną plac Zbawiciela? Chcą zrobić z ronda deptak

Losy wojenne nie oszczędziły kamienicy, choć uniknęła ona całkowitego zniszczenia. W czasie Powstania Warszawskiego działał tu punkt sanitarny oraz posterunek batalionu "Ruczaj". Mimo pożarów, mury przetrwały, a budynek nie został wysadzony. Po latach roszczeń i skomplikowanych problemów własnościowych, miasto sprzedało nieruchomość prywatnemu inwestorowi w 2022 roku.

Jest nadzieja na remont

Przedstawiciele Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków pojawili się przy Marszałkowskiej 41 na początku lutego. Wizytacja miała na celu weryfikację, czy budynek został odpowiednio zabezpieczony przed dalszą degradacją. Wyniki kontroli przeprowadzonej przez służby konserwatorskie okazały się pozytywne.

Nowy właściciel wywiązał się z zaleceń, wykonując szereg kluczowych prac:

  • oczyszczenie i impregnacja drewnianej więźby oraz poszycia dachu,
  • zabezpieczenie wsporników balkonowych od strony ulicy i placu Zbawiciela,
  • uzupełnienie ubytków w tynku na wszystkich elewacjach,
  • wykonanie stemplowania stropów na wyższych kondygnacjach i w oficynie,
  • uprzątnięcie zalegającego gruzu oraz odpadów z wnętrza,
  • zasłonięcie otworów okiennych pozbawionych szyb.

Realizacja tych zadań świadczy o zaangażowaniu właściciela w ratowanie substancji zabytkowej. Obecnie inwestor kompletuje dokumentację niezbędną do rozpoczęcia pełnej renowacji. Dopiero po dopełnieniu formalności ruszą właściwe prace budowlane. Jak donosi "Super Express", sam remont może potrwać około dwóch lat.

"Czekamy, aż dokumentacja wpłynie do nas do zaopiniowania" - mówi "SE" Anna Śmigielska, rzeczniczka Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Warszawie.