Spis treści
- Zdarzenie przed Złotymi Tarasami. Atak i upadek ze schodów
- Działania policji w sprawie pobicia. "Sprawa jest traktowana bardzo poważnie"
- Ofiara ataku przed Złotymi Tarasami. Ochrona od razu zareagowała
- Brutalny atak czy internetowy challenge? Policja weryfikuje tropy
- Złote Tarasy: trwają poszukiwania sprawcy pobicia. Nie uniknie kary
Zdarzenie przed Złotymi Tarasami. Atak i upadek ze schodów
Sceny, które w ostatnich dniach obiegły sieć, rozegrały się 11 czerwca 2026 roku pod warszawskim centrum handlowym Złote Tarasy. Na udostępnionym materiale uwieczniono dwóch młodych ludzi, którzy rozmawiają na szczycie schodów. Nagle z boku nadbiega ubrany na zielono mężczyzna i wymierza potężny cios jednemu z nich, co kończy się twardym upadkiem poszkodowanego z dużej wysokości.
Zarejestrowane wideo trwa zaledwie chwilę, jednak ukazuje niezwykle brutalny przebieg zdarzenia. Funkcjonariusze potwierdzają, że dysponowali tym nagraniem znacznie wcześniej, ponieważ zawiadomienie o pobiciu wpłynęło do nich na długo przed opublikowaniem filmu w internecie.
Działania policji w sprawie pobicia. "Sprawa jest traktowana bardzo poważnie"
Dochodzeniem zajmują się policjanci z wydziału do walki z przestępczością przeciwko życiu i zdrowiu. To właśnie ci funkcjonariusze rozwiązują najpoważniejsze zagadki kryminalne, o czym poinformował asp. Jakub Pacyniak z Komendy Rejonowej Policji Warszawa I w wypowiedzi dla Polsat News.
- Prowadzimy intensywne czynności, aby ustalić tożsamość i zatrzymać sprawcę. Nie ma naszej zgody na tego typu zachowania – przekazał asp. Pacyniak.
Śledczy zdążyli już przesłuchać świadków zajścia. Ponadto mundurowi wnikliwie sprawdzają zapisy z kamer monitoringu i drobiazgowo weryfikują dotychczas zabezpieczone dowody.
Ofiara ataku przed Złotymi Tarasami. Ochrona od razu zareagowała
Z informacji przekazanych przez Wirtualną Polskę wynika, że zaatakowany to 20-letni Polak, który odniósł stosunkowo lekkie obrażenia, a jego rekonwalescencja trwała krócej niż siedem dni. Następnego dnia poszkodowany samodzielnie stawił się w jednostce policji, gdzie przekazał śledczym odpowiednią dokumentację lekarską ze szpitala.
Przedstawicielka biura marketingu Złotych Tarasów, Patrycja Ćwiek, poinformowała, że rannemu błyskawicznie pomógł pracownik ochrony. Zaraz potem wezwano specjalnie przeszkoloną ekipę ratunkową obiektu, powiadomiono służby i udostępniono policji pełen zapis z kamer monitoringu.
Brutalny atak czy internetowy challenge? Policja weryfikuje tropy
W mediach społecznościowych mnożą się domysły, według których napaść mogła zostać celowo wyreżyserowana, a nie stanowić losowego wybuchu agresji. Użytkownicy zauważyli, że towarzysz uderzonego 20-latka zupełnie nie reaguje na zagrożenie – zachowuje kamienny spokój, nie odskakuje i nie stara się uciec, zupełnie jakby spodziewał się ataku na kolegę.
Dodatkowe wątpliwości budzi sam sposób kręcenia wideo. Osoba trzymająca sprzęt ustawiła niemal idealny kadr, a obraz jest niezwykle stabilny. Kamera nie trzęsie się, a autor nagrania zdaje się precyzyjnie oczekiwać na moment zadania potężnego ciosu.
Te niuanse wywołały lawinę komentarzy o rzekomym „challenge'u” i próbie stworzenia viralowego wideo w sieci. Mundurowi nie wykluczają żadnej z tych hipotez, chociaż na obecnym etapie unikają jednoznacznego wskazywania konkretnego motywu tego bulwersującego incydentu.
- Docierają do nas takie plotki, ale najważniejsze jest ustalenie tożsamości sprawcy i jego zatrzymanie – zaznaczył asp. Jakub Pacyniak w rozmowie z Polsat News.
Złote Tarasy: trwają poszukiwania sprawcy pobicia. Nie uniknie kary
Kryminalni nieustannie badają zebrane filmy i kontynuują działania operacyjne, kategorycznie zapewniając, że agresor poniesie pełne konsekwencje swojego czynu. Policjanci proszą o szybki kontakt wszystkie osoby, które mogą pomóc w identyfikacji napastnika uwiecznionego na nagraniu.