Celował do niej z broni na ulicy w Otwocku. Szokujące tłumaczenia zatrzymanego 32-latka

To miał być spokojny, popołudniowy spacer. Mieszkanka Otwocka przeżyła jednak prawdziwe chwile grozy, gdy niespodziewanie podszedł do niej nieznajomy mężczyzna i wymierzył w nią przedmiot łudząco przypominający prawdziwą broń palną. Kiedy funkcjonariusze zapytali 32-latka o powody jego działania, padła kuriozalna odpowiedź. "Nie potrafił w żaden sposób wytłumaczyć swojego zachowania" - relacjonuje podkomisarz Patryk Domarecki z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.

Policjant stoi nad obezwładnionym mężczyzną leżącym na ziemi. O zatrzymaniu w Otwocku przeczytasz na Eska Warszawa.
Autor: Policja/ Materiały prasowe

Kobieta zamierzała po prostu przejść się po okolicy w wolne, sobotnie popołudnie. Jej plany zostały jednak brutalnie przerwane, gdy z terenu jednej z posesji nagle wyłonił się postawny, ubrany w ciemną odzież mężczyzna. W ułamku sekundy nieznajomy wydobył z kieszeni pistolet i wycelował prosto w przerażoną spacerowiczkę, wykrzykując przy tym groźby. Kobieta w pierwszym odruchu zareagowała niezwykle gwałtownie.

Jak przekazuje oficer prasowy otwockiej policji, podkom. Patryk Domarecki, to właśnie głośny krzyk ofiary zdezorientował i ostatecznie spłoszył agresywnego napastnika. Mężczyzna natychmiast wycofał się z powrotem na teren nieruchomości, z której przed momentem wyszedł.

Szybka akcja policji po zgłoszeniu

Zszokowana i wciąż drżąca ze strachu mieszkanka Otwocka bezzwłocznie wybrała numer alarmowy 112. Reakcja służb była natychmiastowa. Na miejsce zdarzenia w mgnieniu oka zadysponowano policyjne patrole. Funkcjonariuszom bardzo szybko udało się namierzyć konkretną posesję, na której schronił się uciekinier. Mundurowi sforsowali ogrodzenie i obezwładnili 32-letniego napastnika. W trakcie przeszukania jego odzieży zabezpieczono narzędzie przestępstwa. Po dokładnych oględzinach broni eksperci orzekli, że była to wiatrówka, która tylko przypominała pistolet.

Zarzuty dla agresora. 32-latek pod dozorem

Zatrzymany 32-latek został przewieziony na komisariat, gdzie usłyszał zarzuty. W trakcie policyjnego przesłuchania mężczyzna nie zaprzeczał, że to on był sprawcą napaści.

Podkomisarz Domarecki poinformował, że agresor nie umiał w racjonalny sposób uzasadnić swojego ataku, ani podać jakichkolwiek pobudek, którymi się kierował. Ostatecznie przedstawiono mu oficjalny zarzut kierowania gróźb karalnych wobec przypadkowej osoby.

Aby zagwarantować bezpieczeństwo pokrzywdzonej kobiecie, organy ścigania zdecydowały o nałożeniu na 32-latka policyjnego dozoru. Ponadto mężczyzna otrzymał surowy i kategoryczny zakaz zbliżania się oraz jakiegokolwiek kontaktowania się ze swoją ofiarą.

Sonda
Czy uważasz, że więcej Polaków powinno mieć pozwolenia na broń?
Napadał z bronią na sklepy w Białymstoku. 42-latkowi grozi 20 lat więzienia

ROLKI