Mieszko R. został zatrzymany po wstrząsających zdarzeniach na kampusie Uniwersytetu Warszawskiego. Niedługo później usłyszał zarzuty dokonania zabójstwa kwalifikowanego pracownicy UW oraz nieważenia jej zwłok, a także usiłowania zabójstwa pracownika Straży Uniwersyteckiej UW.
Opinia biegłych ws. Mieszka R.
W lutym tego roku przedstawiciele Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformowali, iż "biegli stwierdzili, że u podejrzanego [...] w okresie inkryminowanym zdolność rozpoznania znaczenia czynów, które są mu zarzucane, a także zdolność pokierowania swoim postępowaniem były całkowicie zniesione". Jednocześnie podkreślili, że wyjście R. na wolność z dużym prawdopodobieństwem groziłoby "ponownym popełnieniem przez niego czynu zabronionego o znacznej społecznej szkodliwości, związanego z jego chorobą psychiczną". "Aby temu zapobiec, wymaga on bezwzględnego pobytu i leczenia w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym" - zaznaczono.
"Ponadto biegli przestrzegli, że jeśli kiedykolwiek zaistniałyby przesłanki do zwolnienia podejrzanego z detencji w zakładzie psychiatrycznym, konieczne jest rozważenie umieszczenia go w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym, jako formę długoterminowej, wyspecjalizowanej kontroli i ograniczenia ryzyka ponownego popełnienia ciężkiego przestępstwa przeciwko życiu" - czytamy.
Nowe doniesienia ws. zatrzymanego po zabójstwie na kampusie UW
Już w kwietniu pojawiły się nowe doniesienia w sprawie. Jak ustalił dziennikarz RMF FM, w najbliższym czasie złożony może zostać wniosek o umorzenie postępowania przeciwko R., stanowiący konsekwencję opinii biegłych dotyczącej niepoczytalności mężczyzny. Prokuratura miałaby chcieć zastosowania wobec niego środka zapobiegawczego.
Początkowo w mediach krążyły informacje, że taki wniosek został już złożony. "Nie potwierdzamy złożenia takiego wniosku" - napisali krótko na platformie X przedstawiciele Prokuratury Okręgowej w Warszawie.