Dach nad basenem ugina się pod ciężarem. Władze o problemie pod Garwolinem wiedziały od miesiąca

Sytuacja jest poważna, a konstrukcji dachu nad basenem w zespole szkół pod Garwolinem grozi zawalenie. Władze powiatu o niepokojących sygnałach wiedziały od dawna, jednak biurokracja opóźniła podjęcie niezbędnych działań. Jakie są przyczyny tego stanu rzeczy?

Rozmyte boisko szkolne i budynek. Na środku znak zakazu wstępu z sylwetką człowieka. O dachu w Miętnem czytaj w Eska Warszawa.
Autor: Minuscrew Blur/ Shutterstock

Problem dotyczy potężnego obiektu – Zespołu Szkół im. Stanisława Staszica w Miętnem, którego zadaszenie obejmuje powierzchnię około hektara. Zagrożenie wystąpiło w segmencie mieszczącym basen, gdzie zauważono niepokojące wyginanie się konstrukcji, a intensywne opady deszczu doprowadziły do powstania warstwy wody sięgającej pięciu centymetrów.

– Sprawa jest bardzo poważna, grozi katastrofą budowlaną. Teraz przede wszystkim trzeba działać i ratować, żeby nikomu nic się nie stało, a także ratować mienie powiatu - mówi „Super Expressowi” Iwona Kurowska, starosta powiatu garwolińskiego.

Urzędnicy wiedzieli o uginającym się dachu w Miętnem od połowy lipca

Sygnały o niebezpiecznym uginaniu się dachu odebrano już kilka tygodni temu, co poskutkowało natychmiastowym zamknięciem strefy basenowej. Samorząd planował szybko zatrudnić rzeczoznawcę, jednak biurokratyczne procedury stanęły na drodze do sprawnej interwencji.

Jak przekazała w rozmowie starosta, środki finansowe przeznaczone na sporządzenie odpowiedniej opinii technicznej znalazły się w projekcie nowelizacji budżetu. Niestety, w wyniku poprawek zgłoszonych przez radnych, dokument został zablokowany przez Regionalną Izbę Obrachunkową, co spowodowało wstrzymanie wszystkich zaplanowanych inwestycji, w tym badań dachu.

Obecnie sytuacja jest na tyle krytyczna, że nie można sobie pozwolić na jakiekolwiek dalsze opóźnienia.

Przyczyny uszkodzenia dachu nad basenem. Solary czy wadliwy remont?

Dokładne powody osłabienia konstrukcji musi wskazać rzeczoznawca budowlany. Wśród wstępnych hipotez pojawiają się dwie główne przyczyny. Pierwsza z nich dotyczy instalacji fotowoltaicznej umieszczonej na zadaszeniu, która mogła zostać zainstalowana wadliwie i stanowić zbyt duże obciążenie.

Kolejna teoria związana jest z pracami modernizacyjnymi przeprowadzonymi około dwóch lat temu. Zgodnie z nieoficjalnymi informacjami „Super Expressu”, na dotychczasowe pokrycie dachowe dołożono nowe materiały, bez wcześniejszego potwierdzenia nośności pierwotnej konstrukcji. Źródła wskazują, że ekipa budowlana zgłaszała wówczas wątpliwości co do wytrzymałości dachu.

W chwili obecnej specjalista nie ma możliwości przeprowadzenia oględzin ze względu na bezpośrednie zagrożenie zawaleniem. Pierwszym krokiem musi być odpowiednie zabezpieczenie struktury budynku, co prawdopodobnie nastąpi jeszcze w tym tygodniu, umożliwiając rozpoczęcie prac eksperckich.

Pomimo występującego ryzyka budowlanego w części basenowej, główna działalność placówki edukacyjnej nie została zakłócona. Uczniowie rozpoczną naukę zgodnie z harmonogramem, z tym zastrzeżeniem, że obszar pływalni pozostanie całkowicie odcięty i niedostępny dla kogokolwiek.

Pożegnano Nikosia, który topił się w łódzkim aquaparku