Pożar na warszawskich Bielanach. Dwie osoby w szpitalu. Z mieszkania na siódmym piętrze zostały zgliszcza

2026-04-28 13:39

W poniedziałek w godzinach wieczornych na warszawskich Bielanach doszło do groźnego pożaru. Ogień strawił mieszkanie na siódmym piętrze bloku przy ul. Marii Dąbrowskiej. Służby musiały ewakuować 20 lokatorów, a dwie osoby trafiły do szpitala. Najbardziej ucierpiał 65-letni mężczyzna. Wiceburmistrz dzielnicy Włodzimierz Piątkowski przekazał, że władze zapewnią pomoc poszkodowanym.

Radio ESKA Google News
  • Wielki ogień wybuchł w poniedziałek w bloku na stołecznych Bielanach, na wysokości 7. piętra.
  • Ratownicy zabrali do szpitala dwie osoby. 65-latek doznał rozległych poparzeń ciała.
  • Samorządowcy zadeklarowali natychmiastowe wsparcie dla osób poszkodowanych w żywiole.

Pożar na warszawskich Bielanach. Służby w akcji

Płomienie w bloku przy ulicy Marii Dąbrowskiej pojawiły się w poniedziałkowy wieczór. Źródło ognia znajdowało się w lokalu usytuowanym na siódmym piętrze budynku. Z uwagi na ogromne zagrożenie, strażacy podjęli decyzję o wyprowadzeniu na zewnątrz około 20 lokatorów. Kiedy służby dotarły pod wskazany adres, pożar trawił już całe mieszkanie. Gaszenie odbywało się dwutorowo – ratownicy prowadzili działania wewnątrz obiektu oraz z zewnątrz, wykorzystując do tego specjalistyczny podnośnik.

W płonącym lokalu przebywały dwie osoby, które udało się ewakuować i natychmiast przekazać załogom pogotowia ratunkowego. Oboje wymagali pilnego transportu do szpitala. Najciężej ranny został 65-letni mężczyzna, u którego stwierdzono bardzo rozległe poparzenia klatki piersiowej oraz głowy. Do lecznicy przewieziono go w stanie ciężkim.

Skala zdarzenia wymagała zaangażowania olbrzymich sił. W akcji ratunkowej wzięło udział łącznie jedenaście zastępów straży pożarnej, w tym wyspecjalizowana grupa medyczna. Na miejscu interweniowały również cztery karetki pogotowia, funkcjonariusze policji oraz ekipy pogotowia energetycznego i gazowego.

Pożar autobusu na Wawrze

Zniszczone mieszkania. Dzielnica oferuje wsparcie pogorzelcom

- Ze względu na silne zadymienie podjęto decyzję o natychmiastowej ewakuacji całego budynku. Ogień objął lokal na siódmym piętrze. Jeden pokój spłonął doszczętnie, a całe mieszkanie nie nadaje się do zamieszkania i będzie wymagało generalnego remontu - mówi se.pl Włodzimierz Piątkowski, zastępca Burmistrza Dzielnicy Bielany m.st. Warszawy, który był na miejscu.

Jak dodał, ucierpiało również mieszkanie znajdujące się poniżej. - Zostało zalane podczas akcji gaśniczej, doszło też do uszkodzenia pionu centralnego ogrzewania - wyjaśnił.

Ratownicy medyczni musieli ostatecznie udzielić pomocy sześciu osobom.

- Dwie z nich, mieszkańcy lokalu, w którym wybuchł pożar, były w najpoważniejszym stanie - zaznaczył wiceburmistrz.

Władze dzielnicy natychmiast rozpoczęły procedurę pomocy dla osób poszkodowanych w wyniku tej tragedii.

- Poprosiliśmy ośrodek pomocy społecznej o pomoc kryzysową. Jeśli zajdzie taka potrzeba, będziemy mogli zaproponować lokal zastępczy na czas remontu - słyszymy.

- Było duże ryzyko rozprzestrzenienia się ognia, a mieszkańcy byli przerażeni ze względu na ogromne zadymienie - podkreślił samorządowiec, jednocześnie chwaląc działania służb: - Policja z Państwową Strażą Pożarną wykonały absolutnie genialną pracę.

Gdy płomienie zostały ugaszone, do akcji wkroczyli inspektorzy nadzoru budowlanego. To od ich oceny stanu konstrukcji zależało, czy ewakuowani lokatorzy będą mogli bezpiecznie wrócić na noc do swoich domów. Równolegle odpowiednie służby rozpoczęły dochodzenie mające na celu ustalenie bezpośredniej przyczyny i okoliczności wybuchu tego pożaru.

Pożar na Białołęce

Nie minęło dużo czasu, a doszło do kolejnego pożaru w Warszawie. We wtorkowy poranek (28 kwietnia) przy ulicy Żeglugi Wiślanej na Białołęce doszło do pożaru mieszkania na pierwszym piętrze. Na szczęście nikt nie został ranny. - Mieszkańcy, dwie osoby dorosłe i dwójka dzieci, opuścili mieszkanie przed przyjazdem straży pożarnej - przekazał bryg. Artur Laudy, oficer prasowy Komendanta Miejskiego PSP m.st. Warszawy. Jak dodał, spaleniu uległa kuchnia wraz z wyposażeniem oraz balkon przylegający do mieszkania. Przyczyny pożaru będzie wyjaśniała policja.