Spis treści
Dramat przy stacji metra Służew. Senior leżał nieprzytomny na chodniku
W czwartek, 25 czerwca, na warszawskim Mokotowie rozegrały się dramatyczne sceny. Funkcjonariusz z lokalnego wydziału zwalczającego przestępczość przeciwko mieniu zauważył niedaleko stacji metra Służew starszego człowieka. Mężczyzna leżał na ziemi, nie reagował na żadne bodźce i był całkowicie nieprzytomny. Mundurowy bez wahania przystąpił do działania. - Po sprawdzeniu funkcji życiowych stwierdził brak wyczuwalnego tętna, udrożnił drogi oddechowe i rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową, jednocześnie wzywając na miejsce Zespół Ratownictwa Medycznego - poinformowała asp. szt. Marta Haberska z mokotowskiej policji.
Zdecydowane kroki podjęte przez funkcjonariusza szybko przyniosły oczekiwany skutek. Po kilku chwilach prowadzonych czynności ratunkowych poszkodowany odzyskał podstawowe funkcje życiowe. Niedługo później na miejscu pojawili się ratownicy medyczni, którzy natychmiast zaopiekowali się rannym. - Jak wynikało z ich wstępnej oceny, mężczyzna doznał poważnego urazu czaszkowo-mózgowego i został w stanie pilnym przewieziony do szpitala - dodała asp. szt. Haberska. Błyskawiczna interwencja policjanta z Mokotowa bezpośrednio przyczyniła się do uratowania życia rannemu seniorowi.
Polecany artykuł:
Wypadek na hulajnodze w Warszawie. 72-latek uderzył w krawężnik
Mimo że funkcjonariusz przebywał w tym czasie poza służbą, jego zaangażowanie nie skończyło się tylko na udzieleniu pierwszej pomocy. Postanowił on ustalić tożsamość ofiary oraz zebrać informacje od naocznego świadka całego zajścia. Z relacji wynikało, że 72-latek poruszał się hulajnogą, a podczas próby wjazdu na chodnik najechał na krawężnik, co skończyło się groźnym upadkiem i utratą przytomności. Mundurowy zadbał o odpowiednie zabezpieczenie jednośladu należącego do poszkodowanego, po czym przekazał zebrane dane oraz sam sprzęt kolegom dyżurującym tego dnia nad sprawą.