Drewno wbiło się w Audi na DK 50. Nie żyje 11-letnia pasażerka

2026-03-29 10:44

Rodzinny koszmar rozegrał się na drodze krajowej nr 50 między Zawiszynem a Łochowem. Samochód osobowy wbił się w przyczepę załadowaną kłodami drewna. Choć 35-letni kierowca wyszedł z wypadku bez szwanku, 11-letnia pasażerka zginęła na miejscu zdarzenia.

Tragiczny wypadek na DK 50 w powiecie wołomińskim

Sobotni wieczór, 28 marca, przyniósł fatalne w skutkach zdarzenie na DK 50 w powiecie wołomińskim. Około godziny 18.30 samochód marki Audi, podróżujący od Zawiszyna w stronę Łochowa, najechał na tył ciągnika transportującego kłody drewna. Potężny impet uderzenia sprawił, że wystające z naczepy gałęzie rozbiły przednią szybę osobówki.

11-letnia pasażerka Audi zginęła na miejscu zderzenia

Według nieoficjalnych, niepotwierdzonych jeszcze doniesień, ciągnik z przyczepą wyprzedzała wcześniej ciężarówka, za którą bezpośrednio poruszało się wspomniane auto osobowe. Kiedy siedzący za kierownicą mężczyzna zorientował się, że ma przed maską załadowaną przyczepę, natychmiast rozpoczął hamowanie, jednak dystans okazał się zbyt krótki. Kłody wdarły się do kabiny od strony pasażera, gdzie nieszczęśliwie znajdowało się dziecko. Obrażenia dziewczynki były na tyle poważne, że błyskawicznie podjęta akcja reanimacyjna nie przyniosła rezultatu i nie udało się uratować jej życia.

W działaniach ratowniczych uczestniczyły zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Węgrowa oraz Wołomina, wspierane przez jednostki ochotnicze z Myszadła, Jadowa i Łochowa. Przedstawiciele łochowskiej OSP przekazali, że dwie z ich druhen znalazły się na miejscu jako pierwsze i natychmiast przystąpiły do udzielania pomocy medycznej przed przyjazdem specjalistycznych służb.

- Wczoraj ok. godziny 18.30 otrzymaliśmy zgłoszenie o wypadku na drodze krajowej nr 50. Po przybyciu pierwszego zastępu z jednostki ratowniczo-gaśniczej z Węgrowa, na miejscu obecny był już zespół ratownictwa medycznego, który prowadził działania ratownicze w kontekście 11-letniej dziewczynki, pasażerki samochodu osobowego. W wyniku zdarzenia dziecko zginęło - przekazał w rozmowie z "Super Expressem" oficer prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Wołominie kpt. Jan Sobków. - W zdarzeniu brały udział jeszcze dwie osoby - kierowca samochodu osobowego Audi, którym również jechała ta dziewczyna, i kierujący ciągnikiem rolniczym. Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz wsparciu działań pogotowia ratunkowego - dodał.

Kwestia oświetlenia przyczepy pod lupą śledczych

Prowadzący auto 35-latek nie doznał obrażeń i w chwili dramatu był trzeźwy. Pojawiły się nieoficjalne głosy sugerujące, że przyczepa mogła być słabo oświetlona. Policja na razie tych doniesień nie potwierdza, kwestia ta będzie przedmiotem prowadzonych pod nadzorem prokuratora wyjaśnień.

Wyciągał ciała ze spalonego auta. "Najpierw kierowcę, potem dziecko"
Siła Kobiet
WYPADEK samochodowy jednego, wyzwaniem dla wszystkich. SIŁA KOBIET