Słynny fotoradar w Warszawie zniszczony po raz trzeci
"Fotoradar wraca na Al. Jerozolimskie" - ogłosili 23 grudnia w mediach społecznościowych przedstawiciele CANARD. Jak dodali, zamontowane przy Al. Jerozolimskich 239 w Warszawie urządzenie zostało objęte całodobowym monitoringiem. Miała to być odpowiedź na akty wandalizmu, których ofiarą padło w przeszłości.
Jak się jednak okazało, maszyna nie przetrwała w swoim miejscu długo. 3 stycznia serwis brd24.pl poinformował, że najsłynniejszy fotoradar w Warszawie ponownie został zniszczony, tym razem poprzez oblanie farbą. W rozmowie ze wspomnianym medium nadzorujący CANARD Marek Konkolewski podkreślił, że urządzenie wkrótce powróci na swoje miejsce. Jako że zostało ubezpieczone, środków na naprawę nie zabraknie. Materiały uwiecznione przez monitoring zostaną natomiast przeanalizowane, tak aby móc ukarać osobę, która potencjalnie dopuściła się aktu wandalizmu.
Burzliwa historia warszawskiego fotoradaru rekordzisty
Przypomnijmy, że dotychczasowa historia opisanego fotoradaru była naprawdę burzliwa. Urządzenie pojawiło się w Al. Jerozolimskich w połowie listopada 2024 r. Wybór tej lokalizacji okazał się wyjątkowo trafny - w niecały miesiąc maszyna zdążyła zarejestrować 7840 wykroczeń przekroczenia dozwolonej prędkości, do końca 2024 r. liczba ta wzrosła do ok. 9 tys., a do 31 stycznia - do 12,5 tys.
O urządzeniu zrobiło się więc w mediach naprawdę głośno - wskazywano je jako nowego rekordzistę pod względem skuteczności. Jego praca nie trwała jednak długo, gdyż 14 lutego CANARD poinformowało o uszkodzeniu i demontażu maszyny. Później słynny już fotoradar powrócił na Al. Jerozolimskie 17 kwietnia, aby po jednym dniu znów zostać zniszczony.
Atak zimy w Warszawie. Stolica pokryła się białym puchem - zobacz zdjęcia: