Wiadomość o śmierci majora Macieja „Slab” Krakowiana wstrząsnęła nie tylko środowiskiem wojskowym, ale także mieszkańcami Gostynina, skąd pochodził wybitny pilot. Kondolencje i wspomnienia płyną z jego rodzinnego miasta.
Gostynin żegna wybitnego pilota
Na oficjalnej stronie Urzędu Miasta Gostynina pojawił się poruszający komunikat, w którym władze żegnają majora Macieja „Slaba” Krakowiana. Jak podkreślono, jego odejście to ogromna strata dla całej lokalnej społeczności.
- Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy wiadomość o tragicznej śmierci pilota Macieja Krakowiana – pochodzącego z Gostynina, absolwenta Szkoły Podstawowej nr 3 oraz Gimnazjum nr 2, który zginął w katastrofie samolotu F-16. Był jednym z najbardziej utytułowanych polskich pilotów F-16 oraz liderem Tiger Demo Team
– napisano w komunikacie Urzędu Miasta Gostynina.
W dalszej części komunikatu podkreślono jego oddanie służbie.
- Był człowiekiem pełnym pasji i odwagi, który swoje życie poświęcił służbie Ojczyźnie. Jego odejście to ogromna strata nie tylko dla najbliższych, ale także dla naszej lokalnej społeczności, w której się wychował i dorastał. Cześć Jego pamięci! Rodzinie, Bliskim i Przyjaciołom Zmarłego składamy z całego serca najgłębsze wyrazy współczucia, wsparcia i otuchy w tych niezwykle trudnych chwilach.
"Przyszedł się pokazać, że spełnił swoje marzenie"
Maciej Krakowian był absolwentem Liceum Lotniczego w Dęblinie, a następnie ukończył prestiżową Akademię Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych. Był pilotem pokazowym, liderem F-16 Tiger Demo Team oraz instruktorem-pilotem w 31 Bazie Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu-Krzesinach. Zanim jednak zasiadł za sterami myśliwca, uczył się w Gostyninie. Portal gostynin24.pl przypomina, że ukończył tam Szkołę Podstawową nr 3 im. Obrońców Westerplatte oraz Gimnazjum nr 2 im. Polskich Noblistów.
W rozmowie z lokalnym portalem pilota wspominała Beata Wasiak-Grudzińska, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3.
- Odwiedził mnie w szkole, w Gimnazjum nr 2, kiedy był już pilotem. Przyszedł się pokazać, że spełnił swoje marzenie. Trudno uwierzyć w tę tragedię
– wspomina dyrektor placówki, cytowana przez gostynin24.pl.