Gwiazda popularnych seriali pozwała Skarb Państwa i Warszawę. Chodzi o utratę zdrowia

Katarzyna Ankudowicz, aktorka znana z popularnych seriali telewizyjnych, wytoczyła bezprecedensowy proces Skarbowi Państwa i miastu stołecznemu Warszawa. Powodem jest zły stan powietrza i smog w stolicy, który znacząco pogłębiał jej problemy zdrowotne, w tym dolegliwości układu oddechowego. Gwiazda, choć wygrała sprawę w pierwszej instancji, podkreśla, że jej celem nie były pieniądze, lecz nagłośnienie problemu zanieczyszczenia powietrza. Obecnie sprawa czeka na ostateczne rozstrzygnięcie.

Zasnuty smogiem Pałac Kultury i Nauki w Warszawie. Na miniaturze aktorka Katarzyna Ankudowicz. O sprawie przeczytasz w Eska Warszawa.
Autor: TOMASZ RADZIK / SE / EAST NEWS /// AI (zdjęcie główne)

Takiego procesu wcześniej nie było

Katarzyna Ankudowicz to aktorka znana z popularnych telewizyjnych seriali takich jak "Mamuśki", "Pierwsza miłość", "O mnie się nie martw" czy - przed laty - "Bulionerzy". W niedawnym wywiadzie dla Plejady 45-letnia gwiazda ekranu wróciła do sprawy procesu sądowego, jaki przed laty wytoczyła zarówno Skarbowi Państwa, jak i miastu stołecznemu Warszawa.

Pozew dotyczył smogu i złego stanu powietrza w stolicy, które pogłębiało problemy zdrowotne aktorki. 

- Chorowałam od dziecka na choroby układu oddechowego, miałam podejrzenie astmy. Moje bieganie dla zdrowia kończyło się kłopotami ze zdrowiem właśnie z powodu złej jakości powietrza - mówi w wywiadzie.

Aktorka przez lata walczyła z problemem na własną rękę, stosując metodę, którą określilibyśmy dawniej jako "pracę u podstaw":

- Gdy widziałam, że ktoś stoi na chodniku z włączonym silnikiem, pukałam w szybę i prosiłam, by go wyłączył. Starałam się bezpośrednio uświadamiać ludzi na temat smogu. Chciałam, żeby więcej mówiło się o tym, jak wielki wpływ na nasze zdrowie ma to, że wdychamy zanieczyszczone powietrze.

W końcu jednak zdecydowała się wstąpić na oficjalną drogę sądową i za namową zaprzyjaźnionego prawnika złożyła bodaj pierwszy tego typu pozew w Polsce (przynajmniej wśród gwiazd). 

Jak się okazało, wywołało to mieszane odczucia w jej środowisku:

- Nie chodziło mi o żadne pieniądze, tylko o to, by nagłośnić ten problem. Gdy ogłosiłam, że pozywam smog, część osób ze środowiska artystycznego myślała, że zwariowałam. Namawiałam różne osoby, by przyłączyły się do tej akcji, ale wiele z nich bało się, że będzie miała ona wymiar polityczny. A to przecież nie było wymierzone w konkretny rząd, tylko we wszystkie dotychczasowe rządy, które nic z tym nie robiły - podkreśla aktorka.

Na jakim etapie jest sprawa Ankudowicz kontra władze?

Z czasem jednak do złożenia analogicznych pozwów udało się aktorce namówić inne znane osobistości - m.in. reportażystę Mariusza Szczygła, czy inną gwiazdę ekranu - Grażynę Wolszczak. W międzyczasie 300 osób złożyło również pozew zbiorowy w tej samej sprawie. 

Jak dalej potoczyły się te sprawy? Okazuje się, że Katarzyna Ankudowicz wygrała w pierwszej instancji, ale walka w sądach utknęła na długie lata. - Jedyny prawomocny wyrok to sprawa Grażyny Wolszczak, reszta czeka na decyzję Sądu Najwyższego.

Zdaniem aktorki swój udział w zamrożeniu spraw miał były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, za którego epoki w resorcie sprawy ucichły. Od kiedy Zjednoczona Prawica straciła władzę, sprawy jednak - wedle słów aktorki - nadal są w toku i czekają na ostateczne rozstrzygnięcie. 

SMOG - jak powstaje? Wpływ smogu na zdrowie

ROLKI