Historia suma z Gocławia jednak z happy endem? Zaskakujący zwrot akcji

2026-06-10 20:45

Głośna sprawa nielegalnego połowu suma z jeziorka Balaton na Gocławiu, który zakończył się deportacją wędkarza, zyskuje zaskakujący zwrot akcji. Mężczyzna twierdzi, że gigantyczna ryba przeżyła i została wypuszczona w innym akwenie Warszawy. Czy słynny sum naprawdę przetrwał konfrontację z wędkarzem zza wschodniej granicy?

Wyłowili wielkiego suma ze zbiornika w Warszawie

i

Autor: Dariusz Kowalczyk Wikipedia / deZeZed Twitter (kółeczko 1) / MrMoonDragon Facebook (kółeczko 2)/ CC BY-SA 4.0

Spór o suma 

Pod koniec maja opisywaliśmy głośną sprawę nielegalnego połowu potężnego, ok. 170 centymetrowego suma z jeziorka Balaton na Gocławiu. 20-letni okaz był symbolem akwenu, a wędkarz, który zdołał go złowić zrobił to pomimo obowiązującego wówczas (29 maja) okresu ochronnego na połów tego gatunku ryby.

Wędkarze z trudem wydobyli suma na brzeg w asyście licznych gapiów, a potem zapakowali zwierzę do bagażnika samochodu bez dostępu do wody i odjechali. To wydarzenie wzbudziło falę emocji i oburzenia. Wkrótce w temat włączyły się też służby państwowe - policjanci ustalili tożsamość wędkarza, który dokonał połowu ryby. Okazał się nim 57-letni obywatel Ukrainy. Wkrótce spotkały go surowe konsekwencje jego czynu. 

Mężczyzna został deportowany na Ukrainę i otrzymał pięcioletni zakaz wjazdu do Polski oraz innych państw strefy Schengen.

Sum z Gocławia przeżył?

Gdy wydawało się, że temat jest już skończony, pojawił się nieoczekiwany zwrot akcji. Jak ustalił "Fakt", 57-latek w trakcie przesłuchania przed polskimi organami ścigania miał zeznać, że wypuścił rybę do innego akwenu wodnego na terenie Warszawy. Oznaczałoby to, że słynny 20-letni sum żyje, tyle że zmienił adres.

Czy to jednak prawda? Istnieje podejrzenie, że mężczyzna kłamał, aby wybielić się w oczach policjantów - zwłaszcza, że jak powiedziała "Wyborczej" Joanna Węgrzyniak, rzeczniczka południowo-praskiej policji, nie ma świadków rzekomego wypuszczenia suma i na ten moment nie ma pewności, czy zwierzę przeżyło spotkanie z wędkarzami. 

Wędkarze zamiast ryby złowili egzotycznego żółwia