Bliska Wola Loft. Co kryje się w zrewitalizowanej wieży?
W sześciokondygnacyjnej Wieży Ciśnień przy ul. Kasprzaka powstało 9 unikatowych lokali o powierzchniach od 32 do 108 m². To propozycja dla koneserów, którzy cenią sobie połączenie historii z nowoczesnym standardem. Wnętrza zaskakują wysokością przekraczającą 4 metry oraz dużymi przeszkleniami, które zapewniają doskonałe doświetlenie i potęgują poczucie przestrzeni. Elastyczny układ pozwala na aranżację dopasowaną do potrzeb wymagających klientów z segmentu premium.
Projekt rewitalizacji, zrealizowany w ścisłej współpracy z Mazowieckim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków, objął pełną modernizację techniczną. Obiekt wyposażono w nowoczesną windę i reprezentacyjną klatkę schodową. Na podstawie zachowanych fragmentów tynku odtworzono oryginalną kolorystykę elewacji, podkreślając historyczny charakter budynku.
Deweloper, firma J.W. Construction preferuje sprzedaż całego obiektu jednemu inwestorowi. To on ustali finalny charakter loftów - czy będą one miały charakter biurowej przestrzeni, czy też mieszkalnej. Przedstawiciel dewelopera w rozmowie z portalem warszawa.eska.pl zaznaczył jednak, że inwestycja powstała raczej z przeznaczeniem na cele usługowe. Ostateczna decyzja należeć będzie jednak do inwestora.
– Bliska Wola Loft to wyjątkowy projekt, który różni się od standardowych ofert. Stanowi go dziewięć unikatowych lokali w zabytkowym obiekcie, po pełnej rewitalizacji, w jednej z najlepszych lokalizacji Warszawy. To produkt limitowany, o realnej wartości kolekcjonerskiej i wysokim potencjale komercyjnym – przekonuje Małgorzata Ostrowska, dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.
Wieża Ciśnień na Woli. Jaka jest historia tego miejsca?
Budynek przy ul. Kasprzaka to jeden z nielicznych zachowanych obiektów przedwojennej zabudowy przemysłowej na warszawskiej Woli. Został wzniesiony na początku lat 30. XX wieku jako część Państwowej Fabryki Karabinów, kluczowego zakładu zbrojeniowego II Rzeczypospolitej. To właśnie w jej murach powstały konstrukcje legendarnego pistoletu VIS, karabinu przeciwpancernego UR czy pistoletu maszynowego MORS.
Fabrykę odwiedzali najważniejsi przedstawiciele władz państwowych, w tym prezydent Ignacy Mościcki i marszałek Edward Rydz-Śmigły. Z zakładem związany był także ojciec Aleksego Dawidowskiego „Alka”, jednego z bohaterów książki „Kamienie na szaniec”. Mimo że większość zabudowań fabrycznych została zniszczona podczas II wojny światowej, Wieża Ciśnień przetrwała.
W Polsce Ludowej wieża stanowiła część wolskiej Fabryki Wyrobów Precyzyjnych im. gen. Karola Świerczewskiego. Po transformacji ustrojowej pozostawała niemym świadkiem minionych dekad. W ostatnich latach wokół wieży wyrosło znane w całym mieście osiedle mieszkaniowe przezywane przez niektórych mianem "warszawskiego Hongkongu" (z uwagi na gęstość zabudowań i bliskość okien przywołujące stereotypowe wyobrażenie chińskiego miasta). Na zagospodarowanie samej wieży jednak długo nie było pomysłu - aż do teraz. Dziś, po starannej rewitalizacji, ten autentyczny świadek historii rozpoczyna nowy rozdział.
Wieża Ciśnień na Woli po rewitalizacji: