"Jest przerażona. To był ogromny stres". 10-miesięczna sunia kilka dni była sama w mieszkaniu

W Płocku doszło do wstrząsającego odkrycia: 10-miesięczna sunia, pozostawiona przez właścicieli, spędziła kilka dni samotnie w mieszkaniu w bloku. Zwierzę było przerażone i skrajnie zestresowane, a interwencja OTOZ Animals Płock, policji i straży pożarnej uratowała mu życie. Okazało się, że to nie pierwszy przypadek zaniedbania ze strony tej samej osoby, co nadaje sprawie jeszcze bardziej dramatyczny wymiar.

Czarny pies w typie amstaffa patrzy zza krat metalowej klatki. O uratowaniu suni w Płocku przeczytasz na Eska Warszawa.
Autor: OTOZ Animals Płock/ Facebook

Przetrzymywał psa samego w domu przez kilka dni

Stowarzyszenie OTOZ Animals Płock podzieliło się w Internecie szokującym zdarzeniem z Płocka. Podczas jednej z ostatniej interwencji wolontariusze mieli styczność z wyjątkowo przykrą historią. We wtorek, 20 października, w jednym z bloków przy ulicy Na Skarpie odkryto zaledwie 10-miesięczną suczkę, która została porzucona na pastwę losu przez właścicieli i przez kilka dni była zamknięta w mieszkaniu. 

Zwierzę przez ten czas głośno szczekało, co na szczęście wzbudziło zaniepokojenie wśród sąsiadów. Dzięki temu suczka przeżyła i w porę została uratowana. W akcji wejścia do mieszkania uczestniczyli funkcjonariusze policji i straży pożarnej, gdyż drzwi do lokalu pozostawały zamknięte i trzeba było wejść do środka metodą siłową, przez okno. 

"Odebraliśmy sunię, która została porzucona w mieszkaniu. Jest bardzo przerażona, a cała sytuacja jest dla niej ogromnym stresem" - opisali w social mediach przedstawiciele wspomnianego stowarzyszenia. 

Uratowane zwierzę trafiło pod opiekę Schroniska dla Zwierząt w Płocku.

To już drugi pies zaniedbywany przez tego samego właściciela

Jak przekazało OTOZ Animals Płock cała sprawa ma też dodatkowe, niepokojące tło - poprzedni pies tej samej właścicielki był "połamany i znajdował się w tragicznym stanie". W związku z tym przedstawiciele organizacji zapowiadają złożenie stosownego zawiadomienia na policję, a sprawa pozostaje rozwojowa. 

Kto przygarnie zaniedbaną sunię?

Uratowane zwierzę teraz szuka nowego, tymczasowego domu. Sunia ma około 10 miesięcy i jest psem w typie amstaffa. Jest dość duża i obecnie bardzo przestraszona. Pisak potrzebuje spokojnego, cierpliwego i odpowiedzialnego człowieka, który da jej czas, poczucie bezpieczeństwa i przestrzeń na dojście do siebie.

Z pewnością osoba, która podejmie się adopcji suczki musi liczyć się z dużym wyzwaniem, aby przyzwyczaić do siebie zwierzę i zbudować na nowo jego poczucie bezpieczeństwa. Jednak w zamian ma szansę otrzymać prawdziwy ogrom miłości. 

Przywiązana do drzewa i pozostawiona sama w lesie. Suczka cudem przeżyła!:

Malutka suczka gotowała się w nagrzanym aucie. Rozpaczliwie skomlała o ratunek

ROLKI