Wyrok ws. Katarzyny G.
Kulisy sprawy cywilnej przeciw Katarzynie G. zrelacjonował szeroko warszawski "Super Express". Jak podała redakcja, rozpoczęta 16 grudnia sprawa doczekała się 5 stycznia swojego finału. Sąd Okręgowy w Mławie uznał, że kobieta jest winna zniesławienia i uporczywego nękania rodziny zamordowanej Mai z Mławy. Z tego względu ma publicznie przeprosić bliskich dziewczyny oraz zapłacić ojcu nastolatki 150 tys. zł zadośćuczynienia.
- Jesteśmy zadowoleni z wyroku. Wystąpimy o uzasadnienie, po którym rozważymy podjęcie dalszych kroków. [...] Jesteśmy wdzięczni za profesjonalizm sędzi. Wyraźnie stwierdziła, że haniebne działania Katarzyny G. miały na celu odwrócenie uwagi od sprawy zabójstwa Mai - powiedział w rozmowie z "Super Expressem" reprezentujący rodzinę nastolatki dr Wojciech Kasprzyk. Wyrok, który zapadł 5 stycznia, jest nieprawomocny. Sprawa jest pokłosiem - jak pisze wspomniana redakcja - "bulwersujących wpisów i zachowań Katarzyny G." wobec pogrążonych w żałobie bliskich zamordowanej dziewczyny.
Wstrząsająca śmierć Mai z Mławy
W czwartek, 25 grudnia w Płocku odbył się briefing prasowy po czynnościach procesowych z udziałem Bartosza G., podejrzanego o zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy. Mężczyzna we wtorek wieczorem został przetransportowany z Grecji do Polski. Jak przekazał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku prok. Bartosz Maliszewski, prokurator prowadząca przedstawiła Bartoszowi G. "nieznacznie zmodyfikowany zarzut o popełnienie zbrodni zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem". - Po przedstawieniu zarzutów przesłuchano podejrzanego. Nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu i skorzystał z przysługującego mu prawa do odmowy składania wyjaśnień. Na tym czynność się zakończyła - przekazał rzecznik.
Według dotychczasowych ustaleń śledztwa, podejrzany i nastoletnia Maja spotkali się 23 kwietnia i tego dnia wieczorem doszło do zabójstwa. Oficjalne zgłoszenie o zaginięciu nastolatki wpłynęło 24 kwietnia, przy czym 29 kwietnia jedno z jej rodziców powiadomiło, że prawdopodobnie została ona pozbawiona wolności. Poszukując zaginionej, policja informowała, że ostatni raz dziewczyna była widziana 23 kwietnia, gdy wyszła z domu do mieszkającego w pobliżu kolegi. Jej zwłoki odnaleziono 1 maja w zaroślach w pobliżu zakładu produkcyjnego należącego do rodziny podejrzanego. Sekcja zwłok wykazała wstępnie, że przyczyną zgonu były rozległe obrażenia głowy ofiary.
2 maja Prokuratura Okręgowa w Płocku podała, że w śledztwie dotyczącym śmierci nastolatki wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutu zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem o rok starszemu znajomemu dziewczyny - Bartoszowi G. Za taki czyn nastolatkowi grozi od 15 do 30 lat więzienia (zgodnie z przepisami wobec nieletniego nie może być orzekane dożywocie). Na początku maja Bartosz G. został zatrzymany w hotelu w miejscowości Katerini w Grecji, gdzie przebywał na szkolnym wyjeździe związanym z wymianą uczniów.
Pod koniec maja grecki sąd zdecydował o wykonaniu europejskiego nakazu aresztowania wobec 17-latka. Bartosz G. odwołał się od decyzji o ekstradycji. Tłumaczył, że w Polsce otrzymuje groźby ze strony otoczenia. Grecki sąd odrzucił odwołanie i wydał decyzję o przekazaniu go polskim służbom.