Spis treści
Tragiczny los psa Maciusia na Ursynowie
Akcja ratunkowa ruszyła dzięki czujności przypadkowego przechodnia. Zgłaszający zauważył czworonoga więzionego na jednym z balkonów. Mundurowi niezwłocznie udali się pod wskazany adres i pomogli inspektorom do spraw ochrony praw zwierząt w zabezpieczeniu wycieńczonego psa.
Kondycja uratowanego czworonoga okazała się krytyczna. Przedstawiciele warszawskiego oddziału OTOZ Animals z przerażeniem przyjęli wyniki pierwszych badań weterynaryjnych. Działacze organizacji opublikowali w mediach społecznościowych emocjonalny wpis.
Nie myśleliśmy, że będziemy musieli to pisać. Maciusiu, nie możemy przestać myśleć o Tobie... Jak tak można?
Obrazowanie metodą rezonansu magnetycznego ujawniło katastrofalne uszkodzenia organizmu. Wolontariusze otwarcie przyznali się do ogromnego wstrząsu po zapoznaniu się z okrutną diagnozą lekarzy.
Dyskopatia w kilkunastu miejscach, tak silna i tak drastycznie naciskająca na rdzeń kręgowy, że nie było już żadnej możliwości operacji
Zespół weterynaryjny szybko wykluczył szanse na skuteczne leczenie. Załamani obrońcy praw zwierząt zacytowali słowa specjalistów podsumowujące tragiczny stan psa.
Należałoby wstawić nowy kręgosłup…
Lekarze w porozumieniu z inspektorami musieli zdecydować o eutanazji. Wolontariusze opowiedzieli o ostatnich momentach życia uratowanego z balkonu czworonoga.
Pozwoliliśmy Maciusiowi odejść. Nie odszedł sam, byliśmy przy nim w klinice do samego końca, trzymając go mocno za łapkę
Policja zatrzymała 45-letniego właściciela z Ursynowa
Śledztwo w tej sprawie prowadzą funkcjonariusze z ursynowskiego komisariatu. Aspirant sztabowa Marta Haberska wydała oficjalny komunikat o zatrzymaniu podejrzanego.
Policjanci z Ursynowa zatrzymali mężczyznę, któremu przedstawiono zarzut znęcania się nad psem. Ze wstępnych informacji wynika, że 45-latek od dłuższego czasu miał pozbawiać go opieki weterynaryjnej co doprowadziło psa do stanu drastycznego zaniedbania
Oficer prasowa potwierdziła odebranie czworonoga w trakcie działań operacyjnych oraz natychmiastowe osadzenie sprawcy w areszcie. Zgromadzone dowody umożliwiły prokuraturze sformułowanie zarzutów obejmujących zaniechanie leczenia i rażące zaniedbanie opieki zdrowotnej. Zatrzymanemu 45-latkowi grozi kara nawet do trzech lat pozbawienia wolności.
Przedstawiciele stowarzyszenia w wywiadzie udzielonym dziennikowi „Super Express” wezwali społeczeństwo do natychmiastowego zgłaszania wszelkich przypadków przemocy wobec czworonogów. Aktywiści przypomnieli o kluczowej roli interwencji obywatelskich, bez których ratowanie bezbronnych ofiar okrucieństwa byłoby całkowicie niemożliwe.