Zbir wszedł z siekierą do auta i napadł kierowcę. Żona w ostatniej chwili uratowała Wiesława

2026-03-10 12:22

Mrożące krew w żyłach wydarzenia rozegrały się w Ostrołęce. 44-letni Bogdan L. zaatakował mężczyznę siedzącego w samochodzie, grożąc mu siekierą i żądając wydania pojazdu. Dzięki szybkiej reakcji żony poszkodowanego, napastnik został obezwładniony i zatrzymany przez policję. Teraz grozi mu nawet 20 lat pozbawienia wolności. Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce prowadzi śledztwo w tej sprawie.

Okładali po głowie, w ruch poszła siekiera! Początek procesu o zabójstwo w Olsztynku

i

Autor: Shutterstock Okładali po głowie, w ruch poszła siekiera! Początek procesu o zabójstwo w Olsztynku
  • W Ostrołęce doszło do rozboju z użyciem siekiery. Mężczyzna próbował ukraść samochód, grożąc kierowcy.
  • Sprawca, będący pod wpływem narkotyków, został obezwładniony przez małżeństwo i szybko zatrzymany przez policję.
  • Bogdanowi L. grozi nawet 20 lat więzienia za próbę rozboju.

Napad z siekierą w Ostrołęce

Do zdarzenia doszło 2 marca w godzinach wieczornych. Wiesław G. czekał na swoją żonę Elżbietę G. na parkingu przy placówce medycznej CELMED. Niespodziewanie do jego samochodu wsiadł Bogdan L. z siekierą w ręku. Jak informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce, Elżbieta Edyta Łukasiewicz, napastnik zamknął drzwi i trzymając siekierę, zażądał od Wiesława G. natychmiastowego opuszczenia pojazdu.

W samochodzie doszło do szarpaniny. Na szczęście żona Wiesława G. zauważyła niebezpieczną sytuację i natychmiast ruszyła mu z pomocą. Wspólnymi siłami udało im się obezwładnić napastnika i odebrać mu siekierę. Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia, ale został szybko zatrzymany przez policję.

Rozłupał Tomkowi siekierą głowę, posiedzi 25 lat

Zatrzymanie i zarzuty dla napastnika

Bogdan L. został zatrzymany kilkaset metrów od miejsca rozboju. Podczas przesłuchania przyznał się do winy, ale zaprzeczył, jakoby groził pokrzywdzonemu użyciem siekiery. Wyjaśnił, że ukradł ją z posesji, a poza tym, był pod wpływem mefedronu.

„Przesłuchany w charakterze podejrzanego Bogdan L. przyznał się do zarzucanego mu czynu. Wyjaśnił, że wsiadł do samochodu, w którym był Wiesław G. i zażądał opuszczenia przez niego samochodu. Zaprzeczył, by kierował jakiekolwiek groźby wobec pokrzywdzonego. Zaprzeczył także, by groził pokrzywdzonemu użyciem siekiery, którą jak podał w swoich wyjaśnieniach „trzymał pomiędzy nogami”. Wyjaśnił też, że siekierę ukradł z nieznanej mu posesji. Wsiadając do auta znajdował się pod wpływem mefedronu, który zażywał z rana” – relacjonuje prok. Łukasiewicz.

Sąd Rejonowy w Ostrołęce, na wniosek prokuratora, zastosował wobec Bogdana L. tymczasowy areszt na okres 3 miesięcy. Mężczyźnie grozi od 3 do 20 lat pozbawienia wolności za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia.

Sonda
Czujesz się bezpiecznie w swojej okolicy?