Kierowcy i pasażerowie będą wściekli! Remont kluczowej trasy w Warszawie potrwa do września!

Na al. Niepodległości ruszył duży remont torowiska połączony z pracami ciepłowniczymi. Zmieniły się trasy tramwajów, część przystanków została wyłączona, a kierowcy muszą przygotować się na poważne problemy na jednej z najważniejszych ulic stolicy. Utrudnienia potrwają aż do września.

Kierowcy i pasażerowie się wściekną! Remont kluczowej trasy w Warszawie potrwa do września!
Autor: ZTM/ Materiały prasowe

Zmiany tras tramwajowych. Objazdy i zawieszenia linii

Od połowy czerwca do pierwszej połowy września potrwają prace na al. Niepodległości. W jednym czasie będą prowadzone roboty torowe oraz przebudowa infrastruktury ciepłowniczej Veolii. Efekt? Wyłączony ruch tramwajowy na części trasy i spore utrudnienia dla kierowców. Tramwaje nie będą kursowały między Nowowiejską a rejonem stacji Metro Pole Mokotowskie. Zmieniły się trasy linii 17 i 19, zawieszono linię 14, a dodatkowo uruchomiono linie 67 i 77.

Zdaniem wiceprezesa Tramwajów Warszawskich Konrada Niklewicza pasażerowie mogą jednak liczyć na stosunkowo wygodny objazd. − Nie będą obsługiwane tylko dwa przystanki tramwajowe: GUS i Biblioteka Narodowa. Natomiast linie, które normalnie jeżdżą po alei Niepodległości, pojadą ulicą Nowowiejską, skręcą w Marszałkowską, a następnie w nowy odcinek trasy tramwajowej w ulicy Rakowieckiej i wrócą na swoją właściwą trasę. To jest bardzo wygodny objazd − podkreśla.

Jak zaznacza, właśnie oddana pod koniec ubiegłego roku trasa na Rakowieckiej pozwoliła przeprowadzić remont w obecnej formule.

Kluczowe prace Veolii. Odbudowa komory ciepłowniczej

Teraz najwięcej czasu zajmą roboty prowadzone przez Veolię. − Do całkowitej odbudowy jest wielka komora ciepłownicza, która leży pod jezdnią i bokiem dotyka torowiska – tłumaczy wiceprezes TW.

Dlaczego remont jest konieczny? Problemy z odwodnieniem torowiska

Sama spółka wyremontuje około 380 metrów toru i wykona odwodnienie, którego − jak mówi Niklewicz − na tym odcinku nigdy nie było. − W czasach PRL-u został on wadliwie zaprojektowany. Nie przewidziano tam odwodnienia, przez co obecnie występuje bardzo intensywny efekt tak zwanych wychlapów − wyjaśnia. I to właśnie zalegająca woda powodowała uszkodzenia konstrukcji torowiska i osłabiała podłoże.

Nie tolerujemy tego. Odwodnienie torowiska zabezpieczy ten odcinek naszej sieci na kolejne dziesięciolecia − zapewnia Konrad Niklewicz.

Utrudnienia odczują także kierowcy. W kolejnych etapach prac ruch w obu kierunkach będzie odbywał się jedną jezdnią, a organizacja ruchu będzie się zmieniała wraz z postępem robót. Zakończenie całej inwestycji planowane jest na pierwszą połowę września.

Remont torowiska w centrum miasta
Sonda
Czy remonty ulic w Warszawie działają Wam na nerwy?