- Mieszkaniec powiatu ciechanowskiego ranił ostrym narzędziem swojego kompana oraz zastraszał jego krewnych bronią.
- Furiat nie zamierzał się uspokoić i zaatakował funkcjonariuszy wezwanych na miejsce zdarzenia.
- Agresor odpowie przed sądem za próbę pozbawienia życia oraz atak na stróżów prawa.
Krwawy finał libacji w Ciechanowie. 52-latek chwycił za nóż
Krótko po godzinie drugiej w nocy 3 marca do ciechanowskiego szpitala przewieziono trzydziestolatka. Pacjent posiadał głębokie rany cięte na rękach oraz nogach. Medycy natychmiast zaalarmowali policję.
Patrol po dotarciu na miejsce szybko zrekonstruował przebieg zdarzeń poprzedzających wizytę w szpitalu. Okazało się, że ranny spędzał czas z 52-letnim mieszkańcem regionu na wspólnym piciu alkoholu. Gdy spotkanie dobiegało końca, starszy z uczestników wyciągnął ostrze i zaatakował znajomego.
Groził siekierą. Nożownikowi z Ciechanowa grozi dożywocie
Z relacji mundurowych wynika, że obecność patrolu nie ostudziła zapału napastnika. Jak przekazała rzeczniczka komendy, mężczyzna wybiegł z siekierą w stronę interweniujących policjantów, obrzucając ich jednocześnie stekiem wyzwisk. Mimo skrajnie niebezpiecznej sytuacji, udało im się obezwładnić furiata bez odnoszenia obrażeń.
Na miejscu zdarzenia policjanci pod nadzorem prokuratora wykonali oględziny, zabezpieczyli niezbędne ślady kryminalistyczne. Zebrany materiał dowodowy pozwolił prokuratorowi na przedstawienie 52-latkowi zarzutu usiłowania zabójstwa, gróźb karalnych oraz czynnej napaści i znieważenia funkcjonariuszy - mówi asp. Magda Sakowska z KPP w Ciechanowie
Decyzją sądu agresor trafił już do tymczasowego aresztu na najbliższy kwartał. Kodeks karny przewiduje za ten czyn nawet karę dożywotniego więzienia. Ponieważ podejrzany figurował już wcześniej w policyjnych kartotekach, szanse na łagodny wyrok są minimalne.