Koszmarne odkrycie w rocznicę śmierci 16-letniej Mai z Mławy. Służby sprawdziły zakopane pudło

2026-05-06 11:22

To miało być ciche spotkanie z okazji rocznicy śmierci 16-letniej Mai Kowalskiej z Mławy. Rodzina i przyjaciele pojawili się tam, gdzie odnaleziono jej ciało, aby oddać hołd zmarłej. Nagłe i szokujące znalezisko zmusiło wezwaną na miejsce policję do interwencji, przerywając czas modlitwy i refleksji.

Niepokojące znalezisko w rocznicę śmierci 16-letniej Mai

Dzień, w którym bliscy wspominali tragiczną stratę, przerodził się w kolejny dramat. Zamiast spokoju, pojawił się strach oraz policyjna taśma, a zgromadzeni zachodzili w głowę, kto i dlaczego podrzucił dziwny pakunek w tak wymownym momencie.

Sytuacja miała miejsce w czwartek, 23 kwietnia, na ulicy Płońskiej. Grupa osób zgromadziła się tam, aby uczcić pamięć tragicznie zmarłej dziewczyny. Uwagę obecnych przykuło wyciągnięte ze świeżej ziemi pudełko. Nie mając pojęcia o jego zawartości i obawiając się zagrożenia, wezwano odpowiednie służby. Policja odgrodziła teren, co sprawiło, że większość ludzi opuściła miejsce. Pozostali jedynie najbliżsi oraz przedstawiciele prasy.

– To jest dla niej podwójny ból – mówią osoby znające rodzinę Mai.

Rodzice 16-latki, Sylwia i Jarosław Kowalscy, dopiero po zakończeniu interwencji mogli złożyć kwiaty i zapalić znicze.

Służby ujawniają makabryczną zawartość pudełka

Asp. szt. Anna Pawłowska z Komendęy Powiatowej Policji w Mławie zdradziła detale tajemniczego pakunku. Zabezpieczony pojemnik nie skrywał ładunków wybuchowych, jednak jego zawartość i tak zmroziła krew w żyłach bliskich zmarłej.

We wnętrzu kartonu znajdowało się truchło kota.

– Około godz. 17.30 dyżurny mławskiej policji otrzymał zgłoszenie dotyczące podejrzanego pudełka, wykopanego w rejonie ul. Płońskiej w Mławie – przekazała asp. szt. Anna Pawłowska.

Przedstawicielka policji zaznaczyła, że znalazcy zachowali ostrożność, nie otwierając tajemniczego pojemnika w obawie o swoje bezpieczeństwo.

– Na miejscu policjanci zabezpieczyli znalezisko. Jak ustalono, pudełko zostało wykopane ze świeżego nasypu ziemi. Po sprawdzeniu okazało się, że wewnątrz znajdują się szczątki kota – poinformowała oficer prasowa.

Ciało zwierzaka zostało natychmiast przewiezione do weterynarza, aby ustalić powód zgonu, a po badaniach zostanie odpowiednio zutylizowane. Organy ścigania rozpoczęły już działania w celu wyjaśnienia okoliczności zdarzenia.

Bolesne wspomnienia rodziny Mai Kowalskiej

Dla matki nastolatki ten incydent to kolejny bolesny cios. Od dwunastu miesięcy próbuje poradzić sobie ze stratą dziecka. Zamiast zadumy, ponownie musiała mierzyć się z interwencją policji w miejscu nierozerwalnie związanym z utratą córki.

Zbrodni na 16-letniej Mai dokonano 23 kwietnia 2025 roku, a jej szczątki odnaleziono dopiero 1 maja. Zostały ukryte w śmietniku na porośniętym roślinnością terenie. Zebrane dowody sugerują, że do tragedii doszło w okolicy firmy należącej do rodziny podejrzanego, Bartosza G. Wstępne wyniki sekcji zwłok jako powód zgonu wskazały ciężkie uszkodzenia czaszki.

Ojciec nastolatki był zdruzgotany i nie ukrywał swojej wściekłości.

– Tak nawet zwierzęta nie postępują. Zabójca odpowie za to co zrobił mojej córeczce. Obiecałem to sobie. Przed oczami wciąż mam miejsce, w którym ją znaleziono – mówił Jarosław Kowalski. Śledztwo w sprawie śmierci Mai wciąż trwa

W centrum zainteresowania śledczych znajduje się Bartosz G. W momencie tragedii chłopak miał zaledwie 17 lat. Bezpośrednio po tych wydarzeniach udał się do Grecji w ramach programu edukacyjnego. Zatrzymano go na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania, a jego ekstradycja do Polski nastąpiła w grudniu 2025 roku.

Proces wciąż się toczy. Śledczy oczekują na formalne stanowisko ekspertów z dziedziny psychiatrii, od których opinii zależy, czy podejrzany stanie przed sądem. Jeśli specjaliści stwierdzą, że w chwili popełniania przestępstwa był niepoczytalny, uniknie więzienia, a śledztwo zostanie umorzone. W przeciwnym razie, za zarzucane mu czyny grozi do 30 lat pozbawienia wolności.

Teraz policja będzie musiała wyjaśnić również incydent z martwym kotem. Funkcjonariusze sprawdzają, dlaczego zwierzę zostało umieszczone na miejscu, gdzie upamiętniano tragiczną śmierć Mai.

Za zabójstwo grozi dożywocie. A wiesz, ile można dostać za inne przestępstwa?
Pytanie 1 z 12
Jaka kara więzienia grozi za kradzież w włamaniem?
Makabryczne odkrycie w miejscu znalezienia zwłok Mai z Mławy