Krowa spacerowała o świcie ulicami Żuromina! 73-letni właściciel zwierzęcia stanie przed sądem

Mieszkańcy mazowieckiego Żuromina przeżyli o poranku niemałe zaskoczenie, widząc krowę wędrującą swobodnie po lokalnych drogach. Samotna wycieczka rogatego uciekiniera postawiła na nogi miejscowe służby, a dla starszego opiekuna zwierzęcia zakończy się poważnymi konsekwencjami prawnymi.

Interwencja służb w Żurominie. Krowa bez kolczyków spacerowała po mieście

W piątek (26 czerwca) około godziny 6:20 dyżurny lokalnej komendy odebrał wyjątkowo nietypowe powiadomienie. Z przekazanych informacji wynikało, że po ulicach miasta swobodnie przechadza się zwierzę gospodarskie. Na miejsce natychmiast zadysponowano patrol dzielnicowych, aby jak najszybciej opanować sytuację.

Mundurowi w krótkim czasie zlokalizowali zgubę i odizolowali ją, zabezpieczając teren przed ewentualną kolizją z pojazdami oraz chroniąc przechodniów. Szybko wyszło na jaw, że zwierzę nie posiadało żadnych obowiązkowych znaków identyfikacyjnych. Do pomocy wezwano funkcjonariuszy wydziału ruchu drogowego, którzy pilnowali krowy na miejscu, podczas gdy dzielnicowi ruszyli na poszukiwania jej opiekuna.

Sonda
Widziałeś/aś kiedyś policjantów w akcji?

Zwierzę wróciło do domu. Policjanci szybko odnaleźli rolnika z Żuromina

Stróże prawa w bardzo krótkim czasie zdołali rozwikłać zagadkę porannej wędrówki. Szybko ustalono, że rogata uciekinierka niepostrzeżenie wydostała się z pobliskiego gospodarstwa, należącego do jednego z miejscowych gospodarzy. Po sprawnie przeprowadzonej akcji nietypowy spacerowicz bezpiecznie trafił z powrotem na swoją posesję.

73-letni gospodarz nie przyznaje się do winy. Sprawa krowy z Żuromina trafi do sądu

Finał tej historii nie będzie jednak dla właściciela łaskawy. Z racji faktu, że starszy mężczyzna kategorycznie odrzucił zarzuty mundurowych, policjanci postanowili skierować oficjalny wniosek o ukaranie do sądu. 73-latek będzie musiał wytłumaczyć się z braku odpowiednich środków ostrożności przy pilnowaniu inwentarza oraz z zignorowania obowiązku rejestracji i zakolczykowania sztuki.

Przy okazji tego incydentu policjanci przypominają o konieczności właściwego zabezpieczenia zwierząt hodowlanych. Odpowiedni nadzór nad stadem to nie tylko wymóg narzucony przez obowiązujące przepisy, ale przede wszystkim kluczowy element bezpieczeństwa powszechnego. Nagłe pojawienie się masywnego ssaka na jezdni mogłoby doprowadzić do bardzo niebezpiecznego zdarzenia drogowego.