Ściana wspinaczkowa na Obozowej do zamknięcia
To informacja, która wstrząsnęła warszawskim środowiskiem wspinaczkowym. Po ćwierćwieczu istnienia, wolska ściana wspinaczkowa na Obozowej nieodwołalnie znika z mapy stolicy. W oficjalnym komunikacie właściciele potwierdzili krążące od pewnego czasu plotki. „Jak wiadomo na tym świecie wszystko co dobre, za szybko się kończy… Mamy więc już oficjalnie dla Was słodko-gorzką wiadomość: działamy do końca kwietnia 2026 r. po czym nieodwołanie ściana na Obozowej przestaje istnieć” – czytamy w oświadczeniu. To koniec pewnej epoki dla wielu pokoleń wspinaczy, którzy właśnie tam stawiali swoje pierwsze kroki lub szlifowali formę.
Głównym powodem zamknięcia obiektu są plany rozbudowy Hali Koło. W miejscu, gdzie przez lata znajdowały się drogi wspinaczkowe, ma zostać wybudowana dodatkowa trybuna na mecze koszykarskie drużyny Dziki Warszawa. Jak przyznają właściciele ściany, dalsze funkcjonowanie obiektu bez gruntownej modernizacji nie miało już sensu. Niestety, na drodze do rozwoju stanął zarządca hali.
„Ta ściana bez dużej inwestycji, bez rekonstrukcji, renowacji i unowocześnienia nie miała już sensu dalej funkcjonować. Właściciel i zarządca Hali Koło - czyli OSIR Wola, nie tylko nie chciał brać udziału w finansowaniu remontu ściany, ale nawet zabraniał nam dokonywać jakichkolwiek zmian” – wyjaśniają prowadzący obiekt. Dodają również, że trudna współpraca z Ośrodkiem Sportu i Rekreacji Wola trwała przez całe 25 lat, dlatego nie zamierzają walczyć o zmianę decyzji.
Co dalej z karnetami?
Właściciele podziękowali społeczności za ogromne wsparcie i liczne propozycje pomocy, w tym pomysły na organizację protestów. Jednocześnie poinformowali, że nie planują oficjalnego wydarzenia pożegnalnego. Każdy, kto chce po raz ostatni odwiedzić to kultowe miejsce, musi zrobić to we własnym zakresie. Najważniejszą informacją dla posiadaczy karnetów jest ostateczny termin ich wykorzystania – wszystkie wejściówki trzeba zużyć do końca kwietnia 2026 roku.
„To była dobra ściana do prawdziwego treningu z uczciwym wycenami dróg, ściana dla wspinaczy” – podsumowują z sentymentem właściciele. Dla wielu osób zamknięcie Obozowej to nie tylko utrata miejsca treningowego, ale symboliczny koniec ważnego rozdziału w historii warszawskiej rekreacji.
Wyjątkowe śniegowe rzeźby w Warszawie: