Wydarzenie wystartowało o osiemnastej, błyskawicznie wypełniając salę zainteresowanymi gośćmi. Zgromadzeni z zaciekawieniem śledzili dyskusję twórców o kulisach powstawania publikacji „Alfabet Millera”, która stanowi owoc przeszło 50 godzin długich rozmów dawnego premiera z redaktorem Jackiem Prusinowskim.
Najnowsza książka to bardzo osobista relacja Leszka Millera, podsumowująca kluczowe momenty krajowej sceny publicznej na przestrzeni minionego półwiecza. W trakcie czwartkowego panelu poruszono wiele anegdot z okresu sprawowania najwyższego urzędu oraz trudnych dyskusji dotyczących włączania Polski do struktur unijnych, a także historii o bliskich kontaktach z czołowymi decydentami.
Zgromadzonych na sali mocno zaintrygowały również znacznie bardziej prywatne zwierzenia bohatera. Wieloletni lewicowy działacz bardzo chętnie wspominał momenty o absolutnie kluczowym znaczeniu dla jego codziennego funkcjonowania oraz państwowej kariery. Ujawniono ponadto nieznane dotąd tło słynnych sporów politycznych i liczne historyjki, które ostatecznie trafiły na strony tej głośnej premiery.
- Głośne konflikty i bezwzględne podsumowania: z jakiego powodu dawny prezes rady ministrów twierdzi, że używając wobec Zbigniewa Ziobry pojęcia „zerem”, potężnie go „przeszacował”?
- Wielkie tajemnice najwyższych szczebli władzy: jak w rzeczywistości przebiegały skomplikowane negocjacje akcesyjne do struktur unijnych i dlaczego Jacques Chirac brutalnie doradzał naszej delegacji, abyśmy „siedzieli cicho”?
- Zjawisko znane powszechnie jako „Szorstka przyjaźń”: co dokładnie doszczętnie zniszczyło bliskie relacje między Leszkiem Millerem a Aleksandrem Kwaśniewskim, a także dlaczego dawni znajomi z legendarnej „Zatoki Czerwonych Świń” obecnie całkowicie ze sobą nie rozmawiają?
Publikacja oznaczona szyldem „Alfabet Millera” nie ogranicza się wyłącznie do urzędniczych wspomnień, ale stanowi wyjątkowo szeroką próbę podsumowania aktywności jednego z najsłynniejszych krajowych działaczy po okresie transformacji. Były lider rządu przemycił w niej całkowicie subiektywną interpretację minionych faktów, które swego czasu bezpowrotnie nakreśliły współczesną historię Rzeczypospolitej Polskiej.
Gdy oficjalna część dyskusji dobiegła końca, przybyli słuchacze tłumnie ruszyli po zdobycie odręcznego podpisu autora oraz zrobienie pamiątkowych fotografii. Spora grupa obecnych na miejscu czytelników z dużym entuzjazmem wykorzystała zaoferowany im krótki czas na błyskawiczną wymianę myśli z czołowym bohaterem wieczoru.